Nowa ustawa o recyclingu przybliża Polskę do UE

Krzysztof Paulus
opublikowano: 2000-06-12 00:00

Krzysztof Paulus: Nowa ustawa o recyclingu przybliża Polskę do UE

PRZETARG UDOWODNI: Być może sprawdzianem tego, czy recycling w Polsce jednak może być opłacalny, byłoby wystawienie nierentownego zakładu na sprzedaż — proponuje Krzysztof Paulus. fot. Grzegorz Kawecki

Rządowy projekt ustawy o obowiązkach przedsiębiorców w zakresie gospodarowania niektórymi odpadami oraz o opłacie produktowej i opłacie depozytowej odbył w Sejmie pierwsze czytanie i został skierowany do komisji. Regulacja ta objęta jest Narodowym Programem Przygotowania do Członkostwa w Unii Europejskiej, ale wśród niektórych przedstawicieli polskiego przemysłu budzi kontrowersje. O ile jednak właściciele największych zakładów odzysku części z akumulatorów, zainteresowani dofinansowaniem ich dochodowej działalności gospodarczej, nową ustawę krytykują — o tyle Stowarzyszenie Producentów i Importerów Akumulatorów i Baterii w Polsce ją popiera.

RECYCLING według nowych zasad nakłada na producentów i importerów obowiązek odbioru i dostarczenia zużytych akumulatorów na własny koszt do zakładów przetwórczych. Klient, kupując nowy akumulator, stary pozostawia w sklepie, skąd producent za pośrednictwem hurtownika przewozi go do przetwórców zużytych akumulatorów. Takie metody stosowane są w warunkach gospodarki wolnorynkowej. W Polsce rocznie trafia na rynek około 3 mln sztuk nowych akumulatorów, jednak import i eksport zużytych akumulatorów jest obecnie zabroniony. Ich recyclingiem na skalę przemysłową zajmują się w kraju tylko dwa zakłady. Prowadzą one działalność konkurencyjną jedynie względem siebie, a przy tym korzystają z ochrony państwa. Szybko jednak zbankrutują, jeśli państwo odmówi im dalszego dofinansowywania.

DO STRAT polskich zakładów recyclingu w rzeczywistości przyczyniło się rozporządzenie ministra gospodarki z 21 października 1998 r. w sprawie szczegółowych zasad usuwania, wykorzystania i unieszkodliwiania odpadów niebezpiecznych. Zgodnie z nim, podmioty gospodarcze podczas gromadzenia i transportu tego typu odpadów (np. zużytych akumulatorów) używać mogą jedynie pojemników. Wymóg ten jest znacznie ostrzejszy od obowiązujących w Unii Europejskiej. W efekcie proces recyclingu jest w Polsce obecnie zbyt drogi w stosunku do cen ołowiu na Giełdzie Metali Strategicznych w Londynie, gdzie zachodnioeuropejskie firmy oferują ten surowiec taniej.

TRANSPORT oraz gromadzenie zużytych i nowych (kwasowo-ołowiowych) akumulatorów w Unii Europejskiej odbywa się przy użyciu palet drewnianych (20-40 zł za sztukę). Tak stanowią przepisy dotyczące transportu materiałów niebezpiecznych, objętych Międzynarodową Umową ADR, której Polska jest sygnatariuszem. Wśród krajów członkowskich UE istnieje możliwość transgranicznego przemieszczania zużytych akumulatorów w celu poddawania ich procesowi recyclingu. Dostawca sprzedaje więc je tam, gdzie otrzyma wyższą cenę. Metody te zaczną obowiązywać także w Polsce, gdy wejdziemy do Unii.

PAŃSTWO nie może budować precedensów gospodarczych, poprzez tworzenie funduszy pochodzących z parapodatku (opłata produktowa) i finansowanie w ten sposób nieefektywnej gospodarki przedsiębiorstw. SPIABP stoi na stanowisku, że gospodarowanie odpadami w Polsce może być działalnością bardzo opłacalną, czego najlepszym dowodem są przykłady prosperity firm zachodnioeuropejskich. Fakt ten potwierdza także szerokie zainteresowanie tą dochodową działalnością gospodarczą ze strony podmiotów inwestujących w naszym kraju. Projekt polskiej ustawy recyclingowej, przybliżającej nas do UE, może więc krajowym zakładom tylko pomóc w przezwyciężeniu finansowych trudności.

Krzysztof Paulus jest prezesem spółki Centra w Poznaniu, prezesem SPIABP