Nowe nakręca sprzedaż

Sprzedaż nowych samochodów dostawczych i ciężarowych wciąż rośnie, chociaż dilerzy z niepokojem czekają na zmiany przepisów prawnych.

Nowe nakręca sprzedaż

Daniel Węgrzynek
opublikowano: 18-05-2006, 00:00

Sprzedaż nowych samochodów dostawczych i ciężarowych wciąż rośnie, chociaż dilerzy z niepokojem czekają na zmiany przepisów prawnych.

Początek roku 2006 dał powody do optymizmu producentom i sprzedawcom. Wprowadzenie nowych rozwiązań konstrukcyjnych i przepisów może jednak doprowadzić do wielu zmian na rynku trwających przez cały rok.

Dobry początek

Według instytutu Samar, który zajmuje się monitorowaniem rynku motoryzacyjnego, w pierwszym kwartale 2006 r. sprzedaż nowych samochodów dostawczych osiągnęła wartość 8,7 tys. sztuk, czyli prawie o 11 proc. większą niż w tym samym okresie roku ubiegłego. Na pierwszym miejscu, podobnie jak rok temu, uplasował się Fiat, który osiągnął udział w rynku na poziomie 23,49 proc. Sukces włoskiemu koncernowi przyniosła sprzedaż głównie lekkich pojazdów dostawczych takich jak Panda van, Seicento van i Doublo van. Według wielu specjalistów, tak duża liczba sprzedanych pojazdów w pierwszych trzech miesiącach bardzo dobrze wróży na przyszłość. Kolejne odległe miejsca zajęły Renault oraz Volkswagen, każdy ze sprzedażą na poziomie 1 tys. aut. Największy, bo sięgający aż 24,6 proc., spadek w stosunku do ubiegłego roku odnotował niemiecki Volkswagen.

Najlepszymi okresami w sprzedaży pojazdów dostawczych okazywał się zawsze drugi i czwarty kwartał, ponieważ popyt w tym okresie był budowany na bazie oferty wyprzedaży aut z poprzedniego roku. Dlatego importerzy i sprzedawcy z optymizmem patrzą na następne miesiące roku.

W rękach władz

Kolejne miesiące mogą przynieść wiele niespodzianek. Jedną z nich mogą być zmiany dotyczące uregulowania przepisów związanych z użytkowaniem pojazdu służbowego oraz ciągłe zmiany przepisów rejestracyjnych czy homologacyjnych. Jeżeli rząd wprowadzi możliwość odpisania 22 proc. podatku od samochodu służbowego dopiero od 1 stycznia 2007 r., to wielu przedsiębiorców może wstrzymać się z inwestycjami.

— Jeśli nowe zasady rozliczania samochodów służbowych zaczną obowiązywać dopiero za kilka miesięcy, spodziewam się znacznego spadku sprzedaży samochodów w roku 2006. Większość przedsiębiorców poczeka bowiem z inwestycjami, ponieważ 22-procentowy odpis podatku VAT to bardzo duże oszczędności dla firmy. To zaś pogorszy niestety i tak trudną sytuację producentów — mówił w wywiadzie dla jednego z dzienników Marek Zuber, doradca ekonomiczny premiera.

Sprzedaż może jednak poprawić nowa oferta producentów. W tym roku część z nich wprowadza zupełnie nowe konstrukcje, a inni pojazdy po „face liftingu”. Zostali do tego zmuszeni przez koncerny Fiat i PSA Peugeot Citroen — liderów w tym segmencie aut. Fakt wprowadzenia nowych norm ekologicznych też może stać się impulsem do zakupu nowych pojazdów w tym roku. Norma EURO4/III wejdzie w życie 1 stycznia 2007 r. Ograniczy ona dopuszczalną emisję składników spalin. Mercedes-Benz jako pierwszy w segmencie wprowadził modele Viano i Vito z silnikami wysokoprężnymi, które można zamawiać z filtrami cząstek stałych spalin.

Pierwsze miesiące roku 2006 przyniosły także wzrost sprzedaży pojazdów ciężarowych.

Ciężarówki też w górę

Według firmy Samar, liczba sprzedanych pojazdów w pierwszym kwartale wyniosła blisko 3,3 tys. sztuk, co w porównaniu z zeszłym rokiem dało wzrost o 42,5 proc.

Nadal liderem pozostaje grupa MAN z 854 sprzedanymi pojazdami (w tym 42 ciężarówki Star). Tak dobry wynik wpłynął na umocnienie pozycji Grupy MAN na całym rynku, szczególnie zaś ciągników siodłowych, gdzie odnotowano ponad 220-procentowy wzrost sprzedaży. Tabelę zamykają Mercedes i Iveco. Najlepiej sprzedawały się samochody powyżej 16 ton dopuszczalnej masy całkowitej — głównie ciągniki siodłowe.

— Man-Star Trucks w I kwartale 2006 sprzedał o 50 proc. więcej pojazdów niż w tym samym okresie roku ubiegłego. Uważam, że nie było to tylko efektem wprowadzenia zmiany tachografu z analogowego na cyfrowy. Zdecydował świadomy wybór klientów, zachęconych bardzo ekonomicznym silnikiem D20, montowanym w naszych pojazdach, oraz chwalonym komfortem jazdy kierowcy i wysokim współczynnikiem gotowości technicznej — mówi Janusz Ciżyński, dyrektor ds. sprzedaży Man-Star Trucks.

Wszyscy producenci zanotowali wzrost sprzedaży na poziomie kilkudziesięciu procent, co może skłaniać do optymizmu na kolejne dziewięć miesięcy. Powodem tak wysokiego wzrostu sprzedaży była dyrektywa Unii Europejskiej, dotycząca wprowadzenia od 1 maja 2006 r. systemu tachografów cyfrowych. Właściciele firm transportowych, przestraszeni bardziej skomplikowaną obsługą, koniecznością zakupu dodatkowego sprzętu, oprogramowania i przeszkolenia pracowników, zdecydowali się na zamówienie nowych pojazdów w pierwszych miesiącach roku. Czas oczekiwania wzrósł nawet dwukrotnie.

Część przedsiębiorców wiedząc, że mogą nie zdążyć z zarejestrowaniem samochodu, wycofała się z podpisanych kontraktów.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Daniel Węgrzynek

Polecane