Nowe prawo niesie nowe zasady inwestycji VC/PE

Agnieszka Deeg-Dąbrowska
opublikowano: 2004-06-14 00:00

Czy wspólne wejście i wyjście ze spółki publicznej będzie trudniejsze po zmianie ustawy Prawo o publicznym obrocie papierami wartościowymi?

Do powszechnej praktyki przy realizacji przedsięwzięć inwestycyjnych przez fundusze typu venture capital/private equity należy budowanie transakcji przy zaangażowaniu grupy osób przedsiębiorców i uregulowanie takiego zaangażowania w tzw. umowie inwestycyjnej. Umowa taka zwykle reguluje zarówno wspólne wejście (tzn. zaangażowanie inwestycyjne przez kilka podmiotów), prawie zawsze zawiera opcje sprzedaży i kupna akcji/udziałów, prawo pierwszeństwa nabycia akcji/udziałów, prawo pierwokupu, prawo wspólnej sprzedaży bądź też prawo do pociągnięcia do wspólnej sprzedaży.

Zależy od spółki

Sformułowanie takich zobowiązań i ich wykonanie podlega dość istotnej modyfikacji, gdy przedmiotem inwestycji jest spółka publiczna lub spółka, co do której planowane jest wprowadzenie na giełdę w krótkim horyzoncie czasowym. Na co więc należy zwrócić uwagę? Przy wchodzeniu do spółki niewątpliwie na art. 158a ustawy. Stanowi on m.in., że gdy kilka podmiotów zawiera porozumienie, którego przedmiotem jest wspólne nabywanie akcji lub zgodne głosowanie na walnym zgromadzeniu akcjonariuszy lub prowadzenie trwałej i wspólnej polityki w zakresie zarządzania spółką, to chociażby tylko jeden z tych podmiotów podjął lub zamierzał podjąć czynności powodujące powstanie obowiązków dotyczących nabywania znacznych pakietów akcji, to brak ich wykonania skutkuje konsekwencjami dla wszystkich jego członków. Po nowelizacji obowiązki takie powstają również, gdy wykonywanie prawa głosu związane jest z papierami wartościowymi stanowiącymi przedmiot zabezpieczenia (a więc np. niekiedy przy transakcjach lewarowanych).

Wyjść bez manipulacji

Przy wyjściu z inwestycji należy natomiast mieć na względzie postanowienia art. 97.1.6 ustawy i tak sformułować postanowienia umowy inwestycyjnej, aby wspólne zbycie akcji przez tych akcjonariuszy nie stanowiło manipulacji instrumentem finansowym w rozumieniu ustawy, tzn. nie było zachowaniem osób działających w porozumieniu zmierzającym do osiągnięcia kontroli nad popytem lub podażą instrumentu finansowego, które powoduje ustalenie w sposób bezpośredni lub pośredni cen nabycia lub zbycia lub też powoduje, że obrót nie jest zgodny z prawem lub standardami funkcjonującymi na rynku.

Agnieszka Deeg-Dąbrowska, partner, Kancelaria Prawna CMS Cameron McKenna