Nowe rozdanie zgranymi kartami

Adam Sofuł
10-12-2007, 00:00

Na sobotnim Kongresie Prawa i Sprawiedliwości zaskoczenia nie było, bo być nie mogło — Jarosław Kaczyński otrzymał wotum zaufania przygniatającą większością głosów. 86 proc. głosujących delegatów poparło dalsze sprawowanie przez niego funkcji prezesa. Dla każdego partyjnego lidera taki wynik uzyskany w tajnym głosowaniu byłby marzeniem. Dla Jarosława Kaczyńskiego przebieg kongresu PiS powinien stać się jednak tematem do przemyśleń.

Byłemu premierowi jednego nie sposób odmówić — konsekwencji. W programowym wystąpieniu (jedynej otwartej części kongresu) powtórzył wszystko to, co słyszeliśmy przez ostatnie dwa lata — o niechęci mediów, o bezpardonowych atakach na jego partię, o recydywie „Polski Rywina”. Jednocześnie stwierdził samokrytycznie, że PiS przegrało wybory w wielkich miastach i w następnych wyborach trzeba będzie do tamtejszego elektoratu dotrzeć. Sęk w tym, że retoryka, jaką słyszeliśmy w sobotnim przemówieniu, najwyraźniej do wielkomiejskiego elektoratu nie trafia. Kongres nie przyniósł więc PiS żadnego nowego otwarcia, raczej głębsze okopanie się na dotychczasowych pozycjach.

Na pierwszy rzut oka Jarosław Kaczyński umocnił swoją pozycję. Ale warto przypomnieć, że bywały już kongresy, na których cieszył się poparciem niemal stuprocentowym — co było dość naturalne w epoce zwycięstw. Głosowanie nad wotum zaufania po wyborczej porażce odbyło się pod nieobecność głównych oponentów szefa partii, czyli trzech wiceprezesów wykluczonych z kongresu, praktycznie przed zakończeniem krytycznej dyskusji. Teraz umocniony Kaczyński może wyciągnąć do buntowników rękę na zgodę, oczywiście na swoich warunkach. Dzień po kongresie jego pozycja w partii jest mocniejsza niż dzień przed. O samym PiS, które zupełnie nie umie sobie znaleźć miejsca jako opozycja, nie da się tego powiedzieć

Adam Sofuł

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Adam Sofuł

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Nowe rozdanie zgranymi kartami