Masz gotówkę? Zainwestuj we własny biznes
Ekspansję nad Wisłą planują m.in. sieci markowych lombardów i sklepów dla ciężarnych kobiet.
Aż 30 firm wystawiających się na ostatnich targach franczyzowych w Paryżu zadeklarowało, że zamierza rozwijać się w Polsce — informuje portal FranczyzawPolsce.pl. Według niego, do ekspansji w naszym kraju za pośrednictwem franczyzy szykują się m.in. specjalistyczne serwisy sprzątające (Oceazur, Augias), sklepy z wyposażeniem wnętrz (Cuisine Plus, Schmidt, La Foir'Fouille) czy wypożyczalnie samochodów (Ada, Rent a car).
Kolejka osobliwości
Do najciekawszych sieci, jakie przymierzają się do wejścia na nasz rynek należy Easy Cash, który rozwija sieć lombardów. W jej placówkach można sprzedać i kupić używane przedmioty jak telefony, zabawki, komputery, instrumenty muzyczne czy zastawy stołowe. We Francji działają już 42 placówki Easy Cash.
Inną oryginalną siecią franczyzową, która zamierza zadebiutować na naszym rynku, jest Bebe 9. Jej specjalność to sklepy z produktami dla kobiet w ciąży oraz dla dzieci do drugiego roku życia.
W Polsce ma pojawić się też sieć Howards Storage World, czyli sklepy z produktami służącymi do przechowywania rzeczy i rozwiązaniami pozwalającymi zaoszczędzić przestrzeń. O naszym rynku myślą też franczyzowe sieci hotelowe, kosmetyczne i gastronomiczne.
— Polska to wciąż bardzo rozwojowy rynek dla systemów franczyzowych. Działa ich u nas dopiero około 600, podczas gdy np. we Francji jest ich blisko 1,4 tys. Działa tam już 51,6 tys. franczyzobiorców, a wszystkie przedsiębiorstwa działające na zasadzie franczyzy osiągają prawie 50 mld EUR przychodów rocznie — mówi Joanna Cabaj–Bonicka z Akademii Rozwoju Systemów Sieciowych.
— Patrząc na Hiszpanię, podobną do Polski pod wieloma względami, można przyjąć, że w perspektywie pięciu lat liczba systemów franczyzowych może wzrosnąć u nas do tysiąca. Górny próg określiłbym na poziomie 1300-1500 sieci — mówi Marcin Kaleta, reprezentujący firmę Profit System.
Polak potrafi
Eksperci podkreślają, że nie brakuje też polskich sieci, które zdecydowały się na ekspansję zagraniczną.
— Już 65 systemów (11,5 proc. ogółu sieci franczyzowych w Polsce) otwiera placówki handlowo-usługowe poza granicami kraju. Główne kierunki ekspansji to: Rosja, Czechy, Słowacja, Ukraina i Litwa. Wśród polskich sieci, rozwijanych za granicą, dominują odzieżowe — Tatuum, House czy Reserved. Na ekspansję decydują się także inni franczyzodawcy, jak np. Kosmetyczny Instytut Dr Irena Eris. Gigantem eksportującym franczyzowy kapitał jest m.in. PKN Orlen — mówi Marcin Kaleta.
Bogusław Maziarz, franczyzobiorca z sieci McDonald’s
To się bardzo opłaca
Franczyza zapewnia solidne wsparcie marketingowe, prawne i techniczne ze strony sieci. Poza tym uzyskuje się kompletny i dopracowany model biznesowy oraz know how, które samemu trudno byłoby wypracować i wdrożyć. Oczywiście nie ma nic za darmo. Płacimy sieci niemałe pieniądze za wsparcie marketingowe, prawo do używania znaku i użytkowanie nieruchomości. Wysokość opłat jest różna w zależności m.in. od lokalizacji. Mimo dość wysokiego ich poziomu, jestem zadowolony z osiąganych dochodów. O tym, że da się w takim modelu dobrze zarabiać świadczyć może fakt, że z zysków z prowadzenia restauracji byłem w stanie uruchamiać kolejne, dzięki czemu prowadzę ich już sześć. W modelu franczyzowym wiele standardów i rozwiązań jest narzuconych z góry, od ubrań personelu do systemów kasowych. Plusów jest jednak więcej, więc nie żałuję swojej decyzji.
Krzysztof Gradecki, prezes handlowej grupy Eko Holding
Sposób na szybki rozwój
Dzięki franczyzie można szybko rozwijać sieć handlową nie ponosząc zbyt dużych kosztów, bo są one rozłożone na obydwie strony biznesu. Rozwój przez franczyzę ma jednak swoje minusy i zagrożenia. Sieć franczyzowa jest mniej stabilna i przewidywalna niż własna. Zawsze można franczyzobiorcę stracić na rzecz konkurencyjnego systemu. Poza tym w przypadku placówek franczyzowych trudno jest zapewnić przestrzeganie i wdrażanie w pełni wszystkich standardów sieci. Jest ryzyko pojawienia się w różnych lokalach odstępstw, które mogą psuć wizerunek marki. We własnych placówkach łatwiej panować nad przestrzeganiem standardów sieci i można szybciej reagować na ewentualne nieprawidłowości (np. przez wymianę personelu). W przyszłości systemy franczyzowe mogą ewoluować w kierunku systemów ajencyjnych, ściślej wiążących partnerów i zapewniających wyższe standardy.
Wiktor
Szczepaniak