Nowe sposoby na inwestycje magazynowe

Marta Sieliwierstow
opublikowano: 13-10-2009, 00:00

Deweloperzy zrezygnowali z wielu inwestycji i często budują magazyny tylko na konkretne zamówienia firm.

W 2009 roku powstanie znacznie mniej obiektów logistycznych

Deweloperzy zrezygnowali z wielu inwestycji i często budują magazyny tylko na konkretne zamówienia firm.

Kryzys na rynku nieruchomości nie ominął magazynów. Mimo że w pierwszej połowie 2009 r. oddano do użytku sporo obiektów, w dużej mierze były to projekty rozpoczęte na długo przed globalnymi problemami. W tym roku deweloperzy zrezygnowali z większości planowanych inwestycji i budują głównie na zamówienie konkretnych najemców (projekty typu build to suit — BTS).

— Myślę, że można już mówić o sygnałach ożywienia wśród inwestorów, szczególnie z branż spożywczej, farmaceutycznej czy elektronicznej. Tendencją, którą wymusił kryzys, jest realizacja projektów typu build to suit i zmniejszenie inwestycji o charakterze spekulacyjnym — zauważa Marcin Turski, leasing menedżer PointPark Properties.

Zwiększenie liczby magazynów i mniejsze zainteresowanie wynajmem sprawiło, że nie ma problemu ze znalezieniem wolnej powierzchni.

Ożywienie

Nieco lepszy od początku roku okazał się drugi kwartał. Pojawili się już pierwsi najemcy negocjujący z właścicielami powierzchni magazynowych umowy, ale potrzeba jeszcze czasu, by stwierdzić, czy nie jest to tylko chwilowe ożywienie.

— Ostatnie miesiące nie były zbyt łaskawe dla rynku powierzchni magazynowych. Choć widać już pierwsze pozytywne sygnały dotyczące finansowania nieruchomości, to jeszcze długa droga przed nami. Rynek powinien się ustabilizować w najbliższych 12-18 miesiącach. Obecna sytuacja wskazuje, że kolejne miesiące będą coraz lepsze, jednakże na zdecydowanie pozytywną prognozę na najbliższe miesiące jest jeszcze za wcześnie — ocenia Maciej Chmielewski, partner w dziale powierzchni przemysłowych i magazynowych Colliers International.

Warszawa górą

Na stołecznym rynku nieruchomości magazynowych w pierwszym półroczu przybyło 250 tys. mkw. powierzchni. Tym samym wielkość powierzchni magazynowej w Warszawie to ponad 2,3 mln mkw. Prawie wszystkie nowe obiekty magazynowe, które pojawiły się od początku roku, położone są w tzw. II strefie, czyli w odległości 10-25 km od centrum miasta: 112 tys. mkw. powstało w inwestycji ProLogis w Błoniu, kolejne 50 tys. mkw. to projekt Tulipan Park Warsaw w Nadarzynie. Aktualnie w stolicy buduje się niewiele, bo jakieś 59 tys. mkw. powierzchni magazynowej.

To właśnie rynek warszawski cieszył się największym w kraju zainteresowaniem najemców. Podpisano umowy najmu na 151 tys. mkw., co stanowi 35 proc. wszystkich umów zawartych na rynku nieruchomości tego typu. Dla porównania, w analogicznym okresie 2008 r. udział stolicy w liczbie zawartych transakcji najmu wynosił 30 proc. Na uwagę zasługuje także to, że w regionie warszawskim podpisano w drugim kwartale jedną z największych umów najmu — projekt BTS dla firmy farmaceutycznej Torfarm (23 tys. mkw).

— Warszawa cieszy się niesłabnącym zainteresowaniem najemców. Myślę, że taka sytuacja się utrzyma, gdyż mimo wzrostu znaczenia rynków regionalnych — Śląska, Poznania czy Polski Centralnej, wiele firm wciąż woli lokować operacje magazynowe właśnie w rejonie Warszawy — wyjaśnia Maciej Chmielewski.

Regiony gonią

Na rynkach regionalnych w pierwszych dwóch kwartałach 2009 r. oddano do użytku 570 tys. mkw. powierzchni magazynowej. Najemców znalazło 275 tys. mkw. To jedynie 50 proc. wszystkich transakcji zawartych na rynkach regionalnych w porównywalnym okresie 2008 r. Na tym tle wyróżnia się Wrocław, który odnotował największe zainteresowanie w historii i zajął pierwsze miejsce wśród stolic regionów pod względem łącznej wielkości transakcji najmu — wynajęto tam blisko 110 tys. mkw., najwięcej w inwestycji ProLogis Park Wrocław III, gdzie podpisano umowy na blisko 36 tys. mkw. Do tej pory Wrocław cieszył się dużo mniejszym zainteresowaniem najemców. Drugi pod względem popytu regionalnego był Śląsk, gdzie wynajęto blisko 89 tys. mkw. powierzchni magazynowych. Trzeci pod względem ilości wynajętej powierzchni okazał się Poznań, jednak wielkość transakcji najmu zawartych w pierwszym półroczu 2009 r. (35 tys. mkw.) stanowi mniej niż 30 proc. umów podpisanych w analogicznym okresie ubiegłego roku na rynku poznańskim.

— Może się zdarzyć, że deweloperzy, którym zależy na znalezieniu najemców, zaoferują bardzo konkurencyjne stawki czynszu. Dotyczy to niektórych lokalizacji, w których pozostało sporo wolnej powierzchni, którą rynkowi będzie ciężko wchłonąć w najbliższych miesiącach — podsumowuje Maciej Chmielewski.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marta Sieliwierstow

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy