Nowe szaty Cigny STU

GN
opublikowano: 2008-02-06 00:00

Pod nową nazwą towarzystwo przygotowuje się do podboju rynku polis zdrowotnych.

Pod nową nazwą towarzystwo przygotowuje się do podboju rynku polis zdrowotnych.

Od dziś przestaje istnieć Cigna STU. Spokojnie, ubezpieczyciel nie upadł, lecz zmienił nazwę na InterRisk. To wynik transakcji z końca grudnia 2007 r., w której austriacka grupa ubezpieczeniowa Vienna Insurance Group (w Polsce kontroluje siedem towarzystw ubezpieczeniowych) odkupiła 2,4 proc. akcji ubezpieczyciela od amerykańskiej grupy Cigna Global.

Według wstępnych danych w 2007 r. towarzystwo zebrało 612,5 mln zł (o 136 mln zł więcej niż przed rokiem). Wynik techniczny był dodatni (14,6 mln zł), a zysk brutto (33,4 mln zł) wyższy od zeszłorocznego o 25 proc.

— Jeszcze niedawno marzyliśmy o zebraniu w ciągu roku 500 mln zł. Teraz zaczynamy realizować długookresową strategię, która da nam 1 mld zł składki — mówi Jan Bogutyn, prezes InterRisk.

W portfelu dominują ubezpieczenia komunikacyjne: OC (32 proc.), casco (14 proc.). Aż jedną trzecią portfela stanowią ubezpieczenia finansowe. Pozostałą część stanowią polisy majątkowe (13 proc.) oraz osobowe i zdrowotne (9 proc.) Ta ostatnia sfera działalności ma szybko rosnąć.

— Jeśli wejdą dodatkowe ubezpieczenia medyczne, powstanie całkiem spory, nowy obszar działalności ubezpieczeniowej. Liczymy, że będzie nam przynosić 20 proc. składki — mówi Jan Bogutyn