Pod nową nazwą towarzystwo przygotowuje się do podboju rynku polis zdrowotnych.
Od dziś przestaje istnieć Cigna STU. Spokojnie, ubezpieczyciel nie upadł, lecz zmienił nazwę na InterRisk. To wynik transakcji z końca grudnia 2007 r., w której austriacka grupa ubezpieczeniowa Vienna Insurance Group (w Polsce kontroluje siedem towarzystw ubezpieczeniowych) odkupiła 2,4 proc. akcji ubezpieczyciela od amerykańskiej grupy Cigna Global.
Według wstępnych danych w 2007 r. towarzystwo zebrało 612,5 mln zł (o 136 mln zł więcej niż przed rokiem). Wynik techniczny był dodatni (14,6 mln zł), a zysk brutto (33,4 mln zł) wyższy od zeszłorocznego o 25 proc.
— Jeszcze niedawno marzyliśmy o zebraniu w ciągu roku 500 mln zł. Teraz zaczynamy realizować długookresową strategię, która da nam 1 mld zł składki — mówi Jan Bogutyn, prezes InterRisk.
W portfelu dominują ubezpieczenia komunikacyjne: OC (32 proc.), casco (14 proc.). Aż jedną trzecią portfela stanowią ubezpieczenia finansowe. Pozostałą część stanowią polisy majątkowe (13 proc.) oraz osobowe i zdrowotne (9 proc.) Ta ostatnia sfera działalności ma szybko rosnąć.
— Jeśli wejdą dodatkowe ubezpieczenia medyczne, powstanie całkiem spory, nowy obszar działalności ubezpieczeniowej. Liczymy, że będzie nam przynosić 20 proc. składki — mówi Jan Bogutyn