S&P 500 i Nasdaq zwyżkują o 0,2 proc., a Dow Jones rośnie o 1/3 proc.
Na rynku od początku tygodnia panuje poświąteczny marazm. Wczoraj sesja zakończyła się bez większych zmian indeksów, a posiadacze długich pozycji zdołali odrobić straty poniesione po niekorzystnych danych o kondycji konsumentów i z rynku nieruchomości.
Odkąd 27 sierpnia szef Fed Ben Bernanke zasugerował, że możliwe jest wznowienie przez bank skupu aktywów, indeks S&P 500 zyskał 20 proc. Od początku grudnia wskaźnik zyskał blisko 7 proc. i znajduje się na najwyższym poziomie od września 2008 r.
- To samo będzie się działo w przyszłym roku. Polityka fiskalna jest bardzo luźna. Dokąd to prowadzi, to już inna sprawa, ale gospodarka i rynek będą zaskakiwać pozytywnie – komentował Thomas Steinemann, główny strateg Vontobel AM w Zurychu.
O 6 proc. w pierwszych minutach handlu rośnie kurs BJ’s. Fundusz private equity Leonard Green & Partners może próbować wrogiego przejęcia handlowej spółki, jeśli ta w nadchodzących tygodniach nie podejmie rozmów.