Ewentualna utrata BOŚ, bankowego sojusznika, może pokrzyżować plany SEB TFI. Nowi partnerzy i umbrella fund mają temu zapobiec.
SEB Towarzystwo Funduszy Inwestycyjnych (TFI), dziesiąty gracz na rynku, zgodnie z planem zakończyło 2005 r. 2,03 mld zł aktywów. W tym roku skupi się głównie na sprzedaży.
— Plany zakładają sprzedaż netto, czyli po uwzględnieniu odkupień, na poziomie 50 mln EUR (około 189,5 mln zł) — mówi Ewa Małyszko, prezes SEB TFI.
— Plan nie jest napięty, ale ponieważ SEB TFI nie należy do bankowej grupy, może być trudny do zrealizowania. Pozostają kanały otwarte i dobre wyniki. Polityka inwestycyjna SEB TFI jest dość konserwatywna, więc stopy zwrotu z funduszy zawierających akcje, na które jest moda, odstają nieco od konkurencji — mówi Tomasz Publicewicz, wiceprezes Analiz Online.
To, że w walce o rynek najważniejszą obecnie bronią jest silna sieć dystrybucji oparta na banku, pokazują przykłady BZ WBK AIB TFI i PKO/CS TFI. Pierwszy powiększył w styczniu aktywa o 1,3 mld zł, drugi o ponad 700 mln zł. Cały rynek wzrósł natomiast o 3,8 mld zł. Do tej pory SEB TFI współpracowało z czterema bankami: Bankiem BPH, Citibankiem, mBankiem oraz Bankiem Ochrony Środowiska (BOŚ), którego większościowy udziałowiec — skandynawska grupa Skandinaviska Enskilda Banken (SEB) — do końca półrocza ma sfinalizować jego sprzedaż.
— Nie widzę powodów, dla których nasza współpraca po zmianach właścicielskich nie miałaby być kontynuowana — dodaje prezes.
TFI nie zasypia jednak gruszek w popiele i walczy o kolejnych dystrybutorów.
— Prowadzimy rozmowy z dwoma bankami, które posiadają po około 100 oddziałów. Interesuje nas także rozwijający się rynek niezależnych dystrybutorów — zapewnia Ewa Małyszko.
W walce o klientów pomogą również zmiany w ofercie, m.in. wprowadzenie funduszu parasolowego, który pozwoli uniknąć podatku Belki przy przenoszeniu się między subfunduszami.
— Pod umbrella fund, który chcemy utworzyć, włączymy istniejące fundusze. Kończymy przygotowywanie wniosków. Niewykluczone, że sprowadzimy trzy fundusze zagraniczne inwestujące na rynkach rozwijających się, w których zarządzaniu doradzamy — mówi Ewa Małyszko.