Nowoczesne technologie ożywią twój portfel

  • Jagoda Fryc
12-05-2015, 00:00

Spółki technologiczne są dziś motorem napędowym światowej gospodarki i solidnym dopalaczem portfeli inwestycyjnych

Nowoczesne technologie to jeden z najbardziej dochodowych i perspektywicznych biznesów — przekonują zarządzający z TFI. Firmy z tego sektora z jednej strony korzystają z różnego rodzaju trendów, a z drugiej sprzyja im też ożywienie w gospodarce.

W USA, gdzie notowanych jest najwięcej spółek technologicznych, indeksy biją historyczne rekordy, a klienci funduszy tylko od początku tego roku są nawet 20 proc. nad kreską. Eksperci przekonują, że wciąż warto wskoczyć do pędzącego pociągu, a zarobku poszukać nie tylko w USA, lecz także na Starym Kontynencie.

USA z potencjałem

Pod koniec kwietnia indeks Nasdaq pobił rekord z marca 2000 r. I choć pierwsze dni maja przyniosły korektę notowań, to jednak nie trwała ona zbyt długo.

Specjaliści tłumaczą, że hossa obserwowana w segmencie spółek technologicznych od lat napędzana jest sprzedażą innowacyjnych produktów Apple’a, rosnącymi przychodami z reklam firm takich jak Facebook czy Google, wzrostem popularności zakupów online poprzez portal amazon.com, a także zyskom ze sprzedaży nowej generacji procesorów oraz urządzeń Intela czy Qualcommu. Spółki te z roku na rok poprawiają wyniki, a to sprawia, że Nasdaq jest w trendzie wzrostowym.

— U podstaw obecnej hossy stoją przede wszystkim fundamenty. Spółki o największej wadze w indeksie — jak choćby Apple, Microsoft, Google, Facebook, Amazon — to stabilne globalne marki ze zdywersyfikowanymi przychodami, prowadzące dochodowe biznesy, generujące gotówkę i dzielące się zyskami z akcjonariuszami — wylicza Adrian Apanel z MM Prime TFI.

Podobnego zdania jest Rafał Dobrowolski, zarządzający z PKO TFI, który zaznacza jednak, że flagowym indeksom technologicznym, takim jak Nasdaq, ciężko będzie rosnąć w tempie zbliżonym do tego z poprzednich lat.

— Większy potencjał do zarobku mają mniejsze spółki, korzystające z różnych trendów, takich jak big data czy cloud computing, internet of things, cybersecurity oraz e-commerce. Ciekawe mogą okazać się także niektóre kategorie software, spółki produkujące półprzewodniki, dostawcy technologii wykorzystywanych w samochodach lub po prostu liderzy różnych niszowych technologii, które nie były dotychczas obecne na rynku masowym, a teraz mają szanse na niego wejść — uważa Rafał Dobrowolski.

Europa z dyskontem

Mówiąc o inwestycji w spółki technologiczne, inwestorzy myślą przede wszystkim o USA. Rafał Dobrowolski przekonuje jednak, że również Europa ma wiele do zaoferowania.

— Bardzo ciekawie wygląda także rynek europejski, który jest krainą mocnej wartości intelektualnej w wielu niszach. Znajdziemy tu setki ciekawych firm — począwszy od producentów sprzętu, półprzewodników, poprzez spółki e-commerce, skończywszy na producentach gier. Przedsiębiorstwa te mają podobną dynamikę zysków, marżowość i perspektywy rozwoju, a są notowane z nawet 30-40-procentowym dyskontem do firm amerykańskich. Dodatkowo na Starym Kontynencie akcjom sprzyja bank centralny, który wdrożył program luzowania ilościowego — podkreśla Rafał Dobrowolski.

W Polsce takich technologicznych spółek jest dużo mniej, ale można znaleźć kilka perełek. Rafał Janczyk, zarządzający z Aviva Investors TFI, zwraca uwagę na firmy korzystające z rosnącego rynku e- -commerce (m.in. Action, AB, Integer.pl), szeroko rozumianą branżę rozrywkową (CD Projekt, Cyfrowy Polsat) oraz medyczną (Medicalgorithmics, Enel-Med, Selvita).

Z funduszem w portfelu

Aby z sukcesem inwestować w firmy technologiczne, zwłaszcza notowane na rynkach zagranicznych, często niezbędna jest specjalistyczna wiedza, a nierzadko także gruby portfel. Dużo łatwiejszym i bardziej dostępnym sposobem są fundusze spółek technologicznych, w które można zainwestować już od 100 zł. PKO Technologii i Innowacji Globalny okazji do zarobku poszukuje w USA i Europie Zachodniej, a jego znakiem rozpoznawczym jest powtarzalność stóp zwrotu. Od 2012 r. fundusz zyskał ponad 50 proc.

W tym roku wyjątkowo dobrą passę ma natomiast Investor Sektora Infrastruktury i Informatyki, który zyskał już prawie 20 proc. Nie jest to jednak „czysty” fundusz technologiczny, bo w jego portfelu znalazło się też miejsce na spółki z branży ochrony zdrowia oraz dóbr luksusowych. Aviva Investors Nowoczesnych Technologii to natomiast idealny fundusz dla inwestycyjnych patriotów.

Bo choć zarządzający szuka także okazji za granicą, to jednak większość zakupów robi na GPW. W jego portfelu znajdziemy takie spółki, jak CD Projekt, Cyfrowy Polsat czy Medicalgorithmics. Fundusz zarobił w tym roku 7 proc.

Zagraniczne fundusze różnią się od siebie walutą, w jakiej wyceniane są tytuły uczestnictwa (euro lub dolar), a także kwotą minimalnej wpłaty. Dla przykładu, próg wejścia do Fidelity Global Technology to równowartość 2,5 tys. USD, a w Raiffeisen Technologia Akcje — 1 tys. EUR. — Warto jednak pamiętać, że inwestując w fundusz sektorowy, bez względu na to, gdzie szuka on okazji do zarobku, inwestor rezygnuje z dywersyfikacji branżowej, co zwiększa ryzyko. Dlatego lepiej traktować je jako uzupełnienie portfela inwestycyjnego (np. 10-15 proc.) — przypomina Marcin Różowski, starszy analityk Analiz Online.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Jagoda Fryc

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Fundusze / Nowoczesne technologie ożywią twój portfel