Nowoczesne centrum dystrybucyjne to nie skład materiałów czekających na przewóz, ale naszpikowane zaawansowaną technologią przedsiębiorstwo.
Nowoczesne centrum dystrybucyjne przypomina dobrze zorganizowaną fabrykę, z tą różnicą, że zamiast produkować, zarządza się w nim dobrami już wytworzonymi.
Tu ewolucja...
Powstające i już istniejące w kraju centra magazynowe szybko zrównują się pod względem nowoczesności z podobnymi placówkami na Zachodzie. Rozwiązania, które jeszcze niedawno były nowościami, dziś stały się standardem. Trudno obecnie wyobrazić sobie nowoczesny magazyn z bramami nieprzystosowanymi do rozładunku i załadunku różnych środków transportu czy bez systemów regałów przystosowanych do przechowywania zróżnicowanych grup towarów.
Również producenci magazynowych środków transportu stale je udoskonalają, przede wszystkim obniżając koszty eksploatacji. Jednak akurat w tej dziedzinie na rewolucję się nie zanosi.
Także sytuacja na rynku takiego wyposażenia jest stabilna i nie zmienia się od lat. Dominują firmy zagraniczne, sprzęt importowany jest przede wszystkim z Unii Europejskiej i Azji. Funkcjonują również rodzimi producenci wyposażenia, którzy z powodzeniem sprzedają swoje wyroby w kraju i za granicą, należą jednak do rynkowej mniejszości. Polskie firmy nadal borykają się z problemem braku kapitału na rozwój i zapóźnieniem technologicznym. W dłuższej perspektywie ich sytuacja może się poprawić wskutek naszego członkostwa w Unii Europejskiej, jednak sporo przedstawicieli branży nie doczekało akcesji.
...a tu rewolucja
Najprężniej rozwijającym się segmentem branży wyposażenia magazynowego są jednak systemy identyfikacji.
Zdaniem Aleksandra Niemczyka z Instytutu Logistyki i Magazynowania, ma to związek z prężną działalnością na terenie Polski GS 1 — organizacji powstałej z połączenia europejskiego EAN i amerykańskiego UCC, zajmującej się wdrażaniem globalnych rozwiązań w zakresie identyfikacji produktów, elektronicznej wymiany danych i ujednolicaniem standardów. Co ciekawe, wyprzedzamy pod tym względem kraje starej Unii, które stosują jeszcze często kody niestandardowe.
— Trudno mówić o nowoczesności bez magazynowego systemu informatycznego, który „opiekuje” się towarem od momentu dostarczenia do momentu wydania — przekonuje Aleksander Niemczyk.
Zaawansowane technologicznie rozwiązania dla centrów dystrybucyjnych stają się coraz bardziej powszechne i zdaniem Piotra Frelka, dyrektora ds. sprzedaży oprogramowania w firmie Selmar, zaczynają w nie inwestować nawet firmy małe, ale dynamicznie się rozwijające. Rzeczywiście korzyści płynące z automatyzacji i informatyzacji są duże. Polegają m.in. na obniżeniu kosztów zatrudnienia (ograniczenie niezbędnej liczby pracowników), lepszym wykorzystaniu powierzchni, skróceniu czasu między otrzymaniem zadania a jego wykonaniem, optymalnym wykorzystaniu pojazdów czy wyeliminowaniu błędów ludzkich. Zwłaszcza te ostatnie, które często popełnia się podczas procesu kompletacji ładunków, są zmorą specjalistów od logistyki magazynów, toczących swoistą batalię o ich eliminację.
Optymizmu Piotra Frelka nie podziela Tomasz Mandziej, doradca ds. systemów logistycznych w firmie Quantum.
— Zaledwie kilka, może kilkanaście procent magazynów małej i średniej wielkości stosuje nowoczesne systemy komunikacji i identyfikacji. Nadal są dla nich zbyt kosztowne. Do tego dochodzą opory natury mentalnej. O ile chętnie wydaje się pieniądze na systemy regałów czy wózki widłowe, czyli dobra materialne o tyle na rozwiązania, których skutki zastosowania są widoczne dopiero po pewnym czasie — dużo mniej chętnie. A tak jest właśnie w przypadku systemów wspomagających zarządzanie magazynem, które powodują zwiększenie przepływu artykułów bez zwiększania zasobów ludzkich o 20-30 proc. — mówi Tomasz Mandziej.
Problem w cenie
Szacunkowy koszt wyposażenia małego lub średniego magazynu (5 magazynierów na najliczniejszej zmianie, 5 terminali ręcznych bądź droższe — wózkowe, sieć radiowa) w system WMS wraz z radiowymi urządzeniami AI to w przybliżeniu wydatek 150-250 tys. zł. Nie obejmuje on kosztów dodatkowych: sieci ethernet, serwerów, komputerów i innych niezbędnych elementów. Należy pamiętać, że urządzenia Automatic Identification (AI) i oprogramowanie Warehouse Managment System (WMS) są komplementarne. Kupić jedno bez drugiego to jak kupić komputer bez systemu operacyjnego.
Nie w każdym magazynie niezbędne są rozwiązania najdroższe. System musi być dostosowany do funkcji obiektu, jego wielkości, procesów w nim zachodzących, ilości składowanych towarów. Nadmierne komplikowanie systemu będzie zwykłym przerostem formy nad treścią i nie przyczyni się do optymalizacji pracy magazynu. Dylemat musi rozstrzygnąć sama firma — czy inwestować w „skrojone na miarę” oprogramowanie i sprzęt, co według niektórych może się zwrócić już po dwóch latach, czy też tak duży jednorazowy wydatek nie jest w tym wypadku potrzebny.
Polskie systemy klasy WMS są również naszym produktem eksportowym, a w przyszłym roku ma zacząć się za granicą intensywna promocja oprogramowania InterMag zarządzającego magazynami wysokiego składowania. Mimo to zdecydowaną większość rynku stanowią rozwiązania z importu. Z kolei wszystkie urządzenia AI są importowane i każdy kraj ma lokalnych dystrybutorów znanych światowych marek.