Smartfony były bardziej „molestowane” przez użytkowników niż iPady, w przypadku których tylko 10 proc. zostało uszkodzonych w tym samym okresie, wynika z analizy danych 2000 klientów.

- Być może częściowym powodem jest 2 mln nowych iPhone 5 zamówionych przez pierwsze 24 godziny, co sugeruje, że wielu klientów nie miało wyboru: ich stare modele musiały zostać zastąpione – pisze Quentin Fottrell z serwisu MarketWatch.
Najnowsze dane wskazują, że przypadkowe uszkodzenie iPhone’a jest 10-krotnie bardziej prawdopodobne niż kradzież lub zgubienie urządzenia.
- Jesteśmy zdumieni, jak wielu ludzi upuszcza swoje telefony do toalety – powiedział Ty Shay, szef marketingu w SquareTrade.
Z analizy danych wynika, że aż 50 proc. użytkowników iPhone’ów poniżej 35. roku życia uszkodziło swoje urządzenie. Tymczasem okazuje się, że od pojawienia się iPhone’a w 2007 roku, zniszczone smartfony Apple’a kosztowały już Amerykanów 5,9 mld USD. Kwota ta uwzględnia koszty napraw, wymiany i utraconych własnych wkładów polis.