Po podziale Optimusa na spółkę portalową i technologiczną powodów do zadowolenia nie mogą mieć akcjonariusze tej drugiej. Jej kurs już w pierwszym dniu notowań, tj. 28 stycznia był znacząco niższy niż cena walorów Grupy Onet. Ustalona podczas debiutu cena 22 zł okazała się najwyższą w krótkiej historii notowań Optimusa Technologie. W ubiegłym tygodniu za jeden papier przedsiębiorstwa płacono nawet niewiele ponad 10 zł. Poniedziałkowa sesja przyniosła jednak zmianę dotychczasowego trendu. Na zamknięciu kursu spółki osiągnął wartość 12,8 zł, odnotowując wzrost o 16,4 proc.
Głównym powodem poniedziałkowego wzrostu popytu na akcje Optimusa Technologie były informacje dotyczące nowego kontraktu. Spółka podpisała umowę w zakresie współpracy przy zarządzaniu wdrażaniem systemu informatycznego dla NATO w bazie wojskowej PMO SHAPE w Mons w Belgii. Wartość kontraktu jest jednak stosunkowo niewielka, bo wynosi ponad 1 mln euro. Dodatkowo przewiduje się, że będzie realizowana przez 3 lata. Mimo to, w ocenie specjalistów, może ona zaowocować następnymi umowami.
Kolejnym powodem mogącym skłaniać inwestorów do zgłaszania większej liczby zleceń kupna były zapewne wcześniejsze duże przeceny walorów spółki. Do tego należy dodać dobre nastroje na całej giełdzie. W tej sytuacji najwyraźniej inwestorzy zapomnieli o złych wynikach finansowych. Ubiegły rok Optimus Technologie zamknął stratą netto wysokości 1 mln zł. Z drugiej strony warto jednak pamiętać, że spółka nie prowadziła wówczas działalności produkcyjnej. Zajmowała się za to przyłączaniem podmiotów technologicznych, co musiało kosztować. Oczywiście nie oznacza to, że kondycja przejętych od dawnego Optimusa zakładów jest dobra. Co więcej, brak aktualnych informacji na temat ich wyników mógł być jedną z przyczyn wcześniejszych spadków.