Miasto zmodernizuje infrastrukturę na Żoliborzu Oficerskim
W budżecie dzielnicy zaplanowano 36 mln zł na rewitalizację, wiadomo też, skąd miasto weźmie na nią pieniądze.
Nazwa dzielnicy wywodzi się od francuskiego „joli bord”, co oznacza po prostu „piękny brzeg”. Teren obecnego Żoliborza zyskał obecny kształt na początku lat dwudziestych ubiegłego stulecia. W 1922 r. na obszarze między Wisłą a ulicami Felińskiego, Krasińskiego i gen. Zajączka rozpoczęto budowę ekskluzywnego osiedla willowego, zwanego dziś Żoliborzem Oficerskim.
Zabudowa nawiązywała do popularnego wówczas stylu dworkowego. Autorami oryginalnych rozwiązań architektonicznych byli: Romuald Gutt, Rudolf Świerczyński, Tadeusz Tołwiński i Kazimierz Tołłoczko, którzy starali się odtworzyć XVIII-wieczny układ ulic i zabudowę złożoną z willi i domków szeregowych.
Bitwa o pastorałki
Choć inwestycja taka jak ta, mająca podnieść atrakcyjność Żoliborza Oficerskiego, przydałaby się w niejednej warszawskiej dzielnicy, to budzi ona sporo kontrowersji.
Do dyskusji nad projektem przygotowanym przez pracownię architektoniczną Czuba-Latoszek włączyli się radni, mieszkańcy i varsavianiści. Zaktywizował się nawet stołeczny konserwator zabytków.
Do tej pory architekci zaprezentowali trzy wersje projektu. Do pierwszych dwóch zgłoszono wiele zarzutów, wysuniętych przez zwolenników zachowania historycznego kształtu zabudowy dzielnicy. Nic dziwnego, bo Żoliborz Oficerski to najbardziej prestiżowa i najdroższa część dzielnicy. Ofertowe ceny np. narożnego segmentu na niewielkiej, kilkusetmetrowej działce to nawet 61 mln zł.
Zarówno projektanci, jak i władze chcą uczynić to miejsce „pełnym kameralnych skwerów, klimatycznych uliczek, żywopłotów, ławeczek i latarni”.
— Złym pomysłem jest stawianie nowoczesnych latarni w miejsce zabytkowych pastorałek. Najlepszym rozwiązaniem byłoby skopiowanie i ustawienie latarni, imitujących stare bądź takich, które byłyby neutralne i tym samym nieburzące kompozycji. Tego zdania jest też stołeczny konserwator zabytków — mówi Baltazar Brukalski, znany architekt i radny Żoliborza.
Sprzeciw budzi też pomysł malowania ogrodzeń posesji na kolor biały. Baltazar Brukalski uważa, że biel niepotrzebnie eksponuje płoty. Ogrodzenia powinny być neutralne, niewidoczne, a więc w kolorze grafitowym. Opór napotkały też „wieszaki” mocowane do ogrodzeń, na których wisiałyby worki na śmieci w czterech kolorach. Ucieszyłyby co najwyżej okoliczne psy i koty. Jeszcze więcej zgrzytów wywołała koncepcja pokrycia ulic barwnymi dywanami z popularnej dziś kostki bauma czy nawet granitowej.
— Najrozsądniej byłoby odnowić oryginalne pokrycie ulic, czyli bruk i kostkę klinkierową, dziś pokrytą krzywym i dziurawym asfaltem. Na wielu uliczkach zachowały się one w świetnym stanie. Nic dziwnego, bo cegła klinkierowa jest najtrwalszą z powierzchni drogowych — mówi varsavianista Tomasz Markiewicz.
Zgodnie z planami, większość ulic Żoliborza Oficerskiego pokryje asfalt. Kostka klinkierowa znajdzie się na pewno w alei Wojska Polskiego, bo taka jest oryginalna nawierzchnia tej ulicy.
W ogólnych założeniach planu modernizacyjnego przewidziano, że obszar zostanie wyłączony z ruchu tranzytowego i będzie wprowadzona jednokierunkowa organizacja ruchu drogowego na uliczkach z ograniczeniem prędkości do 30 km/h. Zaplanowano też utworzenie kompleksu parkingowego, mającego odciążyć ulice Starego Żoliborza.
Tajemniczy Holender
Miasto liczy, że w realizacji projektu nowej organizacji ruchu w okolicy pomoże most Krasińskiego. Mieszkańcy Żoliborza mają do tego pomysłu bardziej sceptyczny stosunek. Obawiają się zwiększonego ruchu samochodowego, bo nikt nie wierzy, aby wykorzystano go tylko do ruchu pieszego. Pierwsze koncepcje zagospodarowania Wisły i jej brzegów będą znane już pod koniec miesiąca.
Modernizacja Żoliborza Oficerskiego również jest w fazie koncepcyjnej.
Rysują się też źródła finansowania przedsięwzięcia. Radni dzielnicy Żoliborz przyznają, że miasto wyzbyło się prawa własności do pasa nadwiślańskiego od Spójni w kierunku północnym na rzecz tajemniczego holenderskiego inwestora. Fundusze uzyskane w ten sposób będą wykorzystane przy modernizacji Żoliborza.
W wieloletnim planie inwestycyjnym do 2011 r. na modernizację Żoliborza Oficerskiego przeznaczono 36 mln zł, w tym ponad 11 mln zł na nową infrastrukturę drogową, a 17 mln zł na remont Fortu Sokolnickiego, który ma być ukończony za trzy lata. Władze planują rozpoczęcie prac remontowych jeszcze tej wiosny, tak by skończyć je do końca 2010 r.
Izabela Tadra