Nowy pomysł ludzi Czarneckiego

Eugeniusz Twaróg
opublikowano: 01-10-2009, 00:00

Ekipie biznesmena udało się z pośrednictwem finansowym. Czemu miałoby nie wyjść

Doradztwo księgowe, podatkowe oraz prawne — na tych filarach opiera się biznesplan Tax Care

Ekipie biznesmena udało się z pośrednictwem finansowym. Czemu miałoby nie wyjść

z doradztwem księgowym?

Kilka dni temu w internecie sypnęło anonsami dla księgowych i doradców finansowych poszukiwanych przez firmę Tax Care, która "świadczy usługi księgowe oraz doradztwa finansowego dla mikrofirm i osób prowadzących działalność gospodarczą. Firmę współtworzą osoby będące autorami sukcesu Open Finance oraz Noble Bank" — czytamy w ogłoszeniu.

Znane twarze

Zajrzeliśmy do Krajowego Rejestru Sądowego. Kogo tam nie ma! Cała Pierwsza Kadrowa Leszka Czarneckiego, czyli ludzie, którzy uruchamiali większość biznesów z większym lub mniejszym (ale zwykle większym) powiedzeniem wrocławskiego biznesmena. Jest tam Damian Milibrand, prezes Home Broker, Dariusz Niedośpiał, prezes LC Corp, Remigiusz Baliński, wiceprezes rady nadzorczej LC Corp, Maurycy Kuhn z zarządu Noble Banku, Jarosław Augustyniak, prezes Noble i Open Finance oraz Tomasz Mihułka, od lat związany z Getinem oraz Europą.

Tax Care powstała już rok temu, jednak dopiero niedawno nabrała życia. Jak się dowiedzieliśmy, jest to zaczątek najnowszej sieci, jaką chcą zbudować ludzie, którzy od dawna specjalizują się w tego typu projektach. Choć wszyscy powiązani są biznesowo z Getinem, projekt ma charakter przedsięwzięcia prywatnego. Jak udało nam się ustalić, kapitałowo zaangażowany jest w niego również Leszek Czarnecki.

Dla mikrofirm

Na czym polega pomysł? Ludzie związani z projektem są oszczędni w wyjaśnieniach. Przyznają jednak, że potencjał rynku jest ogromny. Chodzi bowiem o 1,7 mln klientów. Tax Care będzie siecią doradztwa księgowo-finansowo-prawnego dla osób prowadzących działalność gospodarczą oraz mikrofirm, zatrudniających do 10 osób. Na początek. Potem działalność obejmie również małe i średnie przedsiębiorstwa.

— Głównym biznesem będzie doradztwo księgowe. Oprócz tego zaoferujemy usługi doradztwa podatkowego, a także finansowego, pomagając wybrać najlepszy kredyt lub leasing i wreszcie doradztwo prawne, oczywiście z zakresu finansów — wyjaśnia Piotr Grzywczak, szef nowego projektu, który wcześniej pracował w BCG.

Tax Care powstał jak większość wynalazków — z potrzeby. Znajomi ekipy Czarneckiego, którzy pracują na własny rachunek, mają problemy ze znalezieniem księgowego, który zająłby się rozliczeniami ich jednoosobowych firm. Ktoś podchwycił pomysł i sprawdził, że np. w Stanach działa HR Block, potężna sieć rozliczająca podatki osób indywidualnych oraz firm. Co ósme zeznanie podatkowe w USA przechodzi przez jej ręce. Z kolei w Holandii Rabobank utworzył sieć Bizner Bank, wyspecjalizowaną w usługach księgowych oraz doradztwie finansowym. Z syntezy tych dwóch biznesplanów powstał Tax Care. A raczej powstaje.

— Wkrótce otworzymy dwa pilotażowe oddziały w Warszawie. Pilotaż potrwa do lutego przyszłego roku — mówi Piotr Grzywczak.

Co dalej? Pomysł jest taki sam jak w przypadku Expandera, Open Finance (które od zera budował Jarosław Augustyniak) czy niedawnego wynalazku ludzi Czarneckiego — Home Brokera: mamy konkretny rynek z ogromną liczbą rozproszonych graczy. W tym przypadku księgowych. Ciasno tu, co nie znaczy, że nie ma miejsca dla silnej, ogólnokrajowej marki. Tak było przecież z rynkiem doradców finansowych (casus m.in. Open Finance) i pośrednictwa nieruchomościowego (Home Broker). Gdzie są przewagi konkurencyjne Tax Care? W dostępności (bo sieć ma mieć charakter masowy), w obsłudze (gdyż w jednym miejscu klient może skorzystać z kilku usług, a dodatkowo zadzwonić do call center) oraz cenie. Sieć ma zarabiać głównie na abonamentach, ponieważ liczy na długotrwałe relacje z klientami. Usługi prawne i podatkowe i o większym stopniu komplikacji Tax Care będzie przekazywać zewnętrznej firmie prawnopodatkowej. Standardowo w jednej placówce będzie pracować kilku specjalistów, w tym głównie od księgowości. Obecnie Tax Care prowadzi rekrutację. Za miesiąc, gdy zacznie operacyjną działalność, załoga będzie liczyć 100 osób.

Dotąd nie wychodziło

Jakie są szanse powodzenia nowego projektu? Twórcy projektu na razie są wstrzemięźliwi w przewidywaniach. Prof. Witold Modzelewski, ekspert podatkowy, jest raczej sceptyczny.

— W ostatnich latach podejmowano wiele tego rodzaju inicjatyw tworzenia spółdzielni, kooperatyw księgowych i doradców podatkowych, ale wszystkie zakończyły się fiaskiem. Usługi księgowe są bardzo tanie. Od 15 lat obserwujemy regres. Usługodawców jest mnóstwo, gdyż samych księgowych są dziesiątki tysięcy, natomiast zleceniodawców wcale nie przybywa. To jest rynek ciężkiej, lecz mało efektywnej pracy — kwituje prof. Modzelewski.

Miliardera apetyt na dobre pomysły

Leszek Czarnecki inwestuje w zyskowne przedsięwzięcia. Ale nie ma sentymentów, gdy coś nie wychodzi.

Są mistrzami kreowania nowych marek. Getin, Open Finance, TU Europa, LC Corp, Noble — to tylko kilka brandów wylansowanych z powodzeniem przez menedżerów związanych z Leszkiem Czarneckiem. O wrocławskim biznesmenie mówi się, że każdy, kto przedstawi mu dobry biznesplan, ma szansę dostać pieniądze na uruchomienie projektu. Warunek jest jeden: biznes musi zarabiać.

Przedsięwzięcia nawet perspektywiczne, ale nie rokujące na rychły zwrot zainwestowanego kapitału, nie mają racji bytu. Po prostu Leszek Czarnecki nie akceptuje strat i nie ma mowy, żeby dopłacał do biznesu. Nawet kiedy jest dobrze przemyślany i przygotowany do uruchomienia. Tak było z Panoramą Finansów, z której miał wyrosnąć Getin Finance, sieć zajmująca się doradztwem inwestycyjnym. Giełdowa bessa utrąciła skrzydła projektowi, zanim zdążył je w ogóle rozwinąć. Z powodu kryzysu do zamrażarki trafił Introbank, mobilny bank dla małych i średnich firm oraz samorządów. Kupiono już samochody, obrandowano je, zatrudniono część ludzi. I na tym się skończyło. Kryzys finansowy rozwiał marzenia o kolejnym banku w grupie Getinu.

Większość projektów, w które zainwestował Leszek Czarnecki, ze start-upów szybko przekształciła się w dochodowe przedsięwzięcia. W kolekcji ma dwóch pośredników kredytowych, pośrednika na rynku nieruchomości, dom maklerski, bank (plus dwa za granicą), towarzystwo ubezpieczeniowe, firmę deweloperską i wiele pomniejszych firm.

2,4

mld zł Na tyle majątek Leszka Czarneckiego wycenił miesięcznik "Forbes" wiosną tego roku.

Eugeniusz

Twaróg

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Eugeniusz Twaróg

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu