Wszystko za sprawą optymizmu odnośnie stanu amerykańskiej gospodarki, który przyćmił obawy o skutki Brexitu.
Już w pierwszych godzinach sesji S&P 500 wzrósł o 0,3 proc. do 2137,2 pkt przebijając historyczny szczyt ustanowiony w maju. Od lutowego dołka wskaźnik szerokiego rynku zyskał już ponad 16 proc. i z nawiązką nadrobił straty wywołane szokiem zafundowanym rynkom przez Brytyjczyków, którzy opowiedzieli się za wystąpieniem z Unii Europejskiej.
Entuzjazm inwestorów rozpaliły szczególnie piątkowe dane w tym czerwcowy raport z rynku pracy, który bardzo pozytywnie zaskoczył rynki. Ponadto, jak wynika z prognozy Rezerwy Federalnej w Atlancie, gospodarka USA w drugim kwartale mogła wzrosnąć o 2,4 proc. wobec zaledwie 1,1 proc. w pierwszych trzech miesiącach roku.
