Nowy Styl obiera podobną drogę jak Black Red White

Magdalena Laskowska
opublikowano: 2008-08-26 00:00

Kolejna spółka meblarska podnosi sztandar z hasłem „konsolidacja”. Po biłgorajskim gigancie przyszedł czas na firmę z Krosna.

Przejęcia, inwestycje, giełda — tak wygląda plan braci Krzanowskich

Kolejna spółka meblarska podnosi sztandar z hasłem „konsolidacja”. Po biłgorajskim gigancie przyszedł czas na firmę z Krosna.

Rodzinna spółka Nowy Styl, produkująca meble biurowe w Krośnie, zapowiada konsolidację rynku. Jej przedstawiciele rozmawiają z firmami z kraju i zagranicy. Szykują się też do wejścia na parkiet.

Podobne plany ma inna meblowa spółka (choć z innego segmentu) — Black Red White z Biłgoraja, która rozważa giełdowy debiut i od kilku lat integruje firmy produkujące meble pokojowe i kuchenne.

Badanie rynku

Zarząd Nowego Stylu prowadzi wstępne rozmowy w Polsce i Europie Zachodniej oraz w Rosji i na Ukrainie.

— Rozmawiamy z małymi i średnimi firmami, których obroty sięgają około 100 mln zł rocznie. Interesują nas producenci mebli i krzeseł biurowych, bo nie zamierzamy wchodzić w nowe segmenty rynku — mówi Roman Przybylski, odpowiedzialny za strategię w grupie Nowy Styl.

Wcześniej spółka przejęła za granicą kilku lokalnych partnerów.

Dzisiaj Nowy Styl tworzy spółkę holdingową, ma zależne podmioty m.in. w Anglii, Francji, Hiszpanii, Niemczech, na Ukrainie, Węgrzech i Słowacji. Stopniowo zwiększa produkcję w Rosji i planuje kupienie zakładu produkcyjnego w tym kraju. Zapowiada też budowę nowego zakładu Baltic Wood w Jaśle, produkującego parkiet panelowy. Myśli też o nowym zakładzie mebli i krzeseł biurowych. Obecnie 65 proc. sprzedaży grupa ma poza krajem.

— Eksport będzie stale rósł ze względu na większe możliwości ekspansji niż w kraju — mówi Roman Przybylski.

W tym roku zarząd Nowego Stylu zamierza zrealizować jedno, a w przyszłym dwa przejęcia. Na te inwestycje wyłoży pieniądze z własnej kieszeni.

— Potem, jeśli na horyzoncie pojawi się ciekawy, większy obiekt do kupienia, pomyślimy o wejściu na giełdę i zdobyciu pieniędzy na dalszy rozwój — mówi Roman Przybylski.

Tylko nowe akcje

Zarząd spółki zapewnia, że do debiutu nie dojdzie wcześniej niż w 2010 lub 2011 r., dlatego na razie jest za wcześnie, żeby mówić o strukturze oferty.

— Zaczynamy restrukturyzować firmę, żeby w razie potrzeby być gotowym do wejścia na parkiet po większy kapitał — mówi Roman Przybylski.

Założyciele spółki, bracia Adam i Jerzy Krzanowscy, mają po 30 proc. udziałów spółki, a ich amerykański partner Ronald Stern, 40 proc.

— Żaden z właścicieli nie będzie chciał oddać swoich udziałów, więc jeśli dojdzie do debiutu, to przez podwyższenie kapitału, a na rynek trafi nie więcej niż 20-30 proc. akcji — mówi Roman Przybylski.

W 2007 r. grupa miała 930 mln zł przychodów i 70 mln zł zysku netto. Zarząd zapewnia, że przychody w tym roku przekroczą miliard złotych, a zysk 100 mln zł.

Magdalena Laskowska

[email protected] % 022-333-98-47