Nowy VAT ma szerszy zakres

Witold Modzelewski
opublikowano: 2004-03-25 00:00

Podatnicy muszą zwrócić uwagą na to, które dostawy towarów i usługi będą obciążone tym podatkiem.

Definicja czynności wykonywanych na terenie kraju, a pośrednio także dostawy wewnątrzwspólnotowej oraz eksportu towarów, które są objęte nowym VAT, będzie bardzo pojemna.

Żegnamy się chyba na zawsze ze ściśle określoną listą czynności podlegających opodatkowaniu, którą reguluje art. 2 ustawy z 8 stycznia 1993 r. Podatnik będzie musiał w znacznie większym stopniu polegać na interpretacji dość ogólnych pojęć — to może i będzie sprawiać wiele trudności. Pamiętajmy o pierwszym przykazaniu: nie kierujmy się analogią do rozwiązań obecnych, bo wtedy najłatwiej o błąd.

Ogólniki

Od 1 maja 2004 r. przede wszystkim podlega opodatkowaniu tzw. odpłatna dostawa towarów i odpłatne świadczenie usług na terytorium kraju. Już nie ma stosowanego prawie 11 lat pojęcia „sprzedaży” — są tylko pewne ogólniki, które postaram się tu wyjaśnić.

Dostawą towarów (pamiętamy, że musi być odpłatna) jest „przeniesienie prawa do rozporządzania towarami”. Tak naprawdę idzie tu o każdy przypadek, gdy podatnik przenosi na kontrahenta swoje prawa dotyczące towaru, przy czym może to być zarówno własność (na tym opiera się obecna definicja „sprzedaży towarów”), jak i wszelkie prawa zbliżone do własności, dotyczy to np.:

n zbycia prawa użytkowania wieczystego gruntów,

n ustanowienia spółdzielczego prawa do lokalu.

Dostawą towarów jest również wydanie towarów w leasing, który dziś nazywamy potocznie finansowy (przedmiot umowny jest amortyzowany przez leasingobiorcę).

Łatwo o wpadkę

Warto zauważyć, że podstawą prawną przeniesienia praw nie musi być — tak jak obecnie — umowa cywilnoprawna. Przeniesienie to może następować z nakazu władzy publicznoprawnej (lub w jej imieniu przez inny przedmiot), a także z mocy prawa własności towarów w zamian za odszkodowanie. Oznacza to, że trzeba będzie wystawiać faktury z VAT w przypadkach, w których dotychczas nigdy tego nie robiliśmy. Trzeba o tym pamiętać, bo łatwo o wpadkę.

Dostawą jest również, podobnie jak obecnie, przekazanie na potrzeby osobiste podatnika, jego pracownika lub innych osób wymienionych w przepisie oraz wszelkie inne przekazanie towarów bez wynagrodzeń, ale jest warunek: podatnikowi przysługiwało prawo do odliczenia (w całości lub części) od tych czynności, zaliczał je więc (co do zasady) do kosztów uzyskania przychodów.

Niestety na tej podstawie można sądzić, że nadal opodatkowane będą na takich zasadach przekazanie towarów i świadczenie usług na potrzeby reprezentacji i reklamy, choć będzie to problem sporny, bo przepis ten może być interpretowany znacznie wąsko, zgodnie z tradycją wspólnotową.

Kłopotliwe usługi

Jeszcze gorzej jest ze zdefiniowaniem „świadczenia usług”. Tu opodatkowane jest wszystko: każde odpłatne świadczenie nie stanowiące dostawy towaru. Aby trochę pomóc podatnikom, nowa ustawa wskazuje, że usługą jest również m.in. przeniesienie prawa do wartości niematerialnych i prawnych (mamy tu zatem odwołanie do znanego nam pojęcia na gruncie podatków dochodowych), oraz wszelkie odpłatne zaniechania czy też obowiązek tolerowania określonych czynności.

Podobnie jak w przypadku dostawy towarów, podlegają opodatkowaniu usługi wykonywane z nakazu władzy publicznej lub wynikające z mocy prawa.

prof. Witold Modzelewski prezes Instytutu Studiów Podatkowych