Sprzedając wierzytelność, można sprzedać też dane dłużnika — orzekł rozszerzony skład NSA, choć zezwolenie obwarował wieloma zastrzeżeniami.
Zaczęło się niewinnie — od Dariusza C., który trzy lata temu nie zapłacił za używanie telefonu komórkowego w sieci Plus GSM, Polkomtel, operator Plusa, sprzedał wierzytelność pilskiej firmie windykacyjnej Presco. Dariusz C. poskarżył się głównemu inspektorowi ochrony danych osobowych (GIODO), że wraz z wierzytelnością sprzedano jego dane bez jego zgody. GIODO uznał, że Polkomtel nie mógł tego zrobić. Rozstrzygnięcie podtrzymał sąd administracyjny pierwszej instancji. Presco i Polkomtel odwołały się do NSA. Obie spółki i GIODO wysuwały różne argumenty z zakresu prawa administracyjnego i cywilnego, lecz istota sporu była taka sama: czyje interesy mają pierwszeństwo: wierzyciela słusznie dochodzącego swoich należności czy chroniącego swoją prywatność dłużnika?
Problemem zajął się poszerzony skład siedmiu sędziów NSA. Wczoraj wydał wyrok: sporną decyzją GIODO naruszył prawo, ma przemyśleć rzecz jeszcze raz, kierując się wytycznymi sądu i ma się nimi kierować, wydając inne decyzje dotyczące cesji wierzytelności.
— Prawo pozwala na udostępnianie danych w ściśle określonych przypadkach. Bez zgody osoby, której dane dotyczą, można to zrobić wtedy, gdy przekazanie danych ma służyć zasługującym na ochronę interesom kontrahenta tej osoby, gdy jest niezbędne dla wypełnienia prawnie uzasadnionych celów kontrahenta i gdy nie narusza praw i wolności tej osoby — mówił sędzia Włodzimierz Ryms.
NSA stwierdził, że GIODO ma za każdym razem wyważyć racje wierzyciela i dłużnika, ocenić, czy przekazanie danych jest niezbędne do zrealizowania celów wierzyciela, czy cel ten usprawiedliwia przekazanie danych. GIODO ma więc pod tym kątem jeszcze raz zbadać sprawę Dariusza C. Przed sądami administracyjnymi obu instancji zawisło kilkanaście podobnych spraw i sądy za każdym razem sprawdzą, czy decyzje GIODO zakazujące sprzedaży danych były prawidłowe.
GIODO, Presco i Polkomtel odmówiły skomentowania wyroku do czasu otrzymania jego uzasadnienia na piśmie.