NWAI pracuje nad emisjami za 1 mld zł

GN
opublikowano: 30-11-2009, 00:00

Czy firma może zapłacić za dług więcej, ale tego nie odczuć? Dom maklerski twierdzi, że tak.

Czy firma może zapłacić za dług więcej, ale tego nie odczuć? Dom maklerski twierdzi, że tak.

Od kilku miesięcy NWAI Dom Maklerski pracuje pełną parą. Ale nie nad emisjami akcji, lecz obligacji.

— Rynek obligacji korporacyjnych w Polsce praktycznie nie istnieje. Ale to się zmieni. Wszyscy potrzebują pieniędzy, a z drugiej strony są OFE, TFI, ubezpieczyciele, którzy mają ogromne nadwyżki kapitału. Chcemy ich połączyć. Projekty, nad którymi pracujemy, mają wartość blisko 1 mld zł, ale trudno oszacować, ile zakończy się emisjami — mówi Mateusz Walczak, prezes NWAI.

Na emisje obligacji zdecydowały się w ostatnich miesiącach PBG, Polimex-Mostostal, TVN. Ale i mniejsze firmy: MCI i Electus. Na rynku obligacji NWAI będzie musiało rywalizować nie tylko z innymi brokerami, ale i bankami. Aktywne są mi. n. BRE Bank, Pekao, Handlowy i ING.

— Banki zawsze w pierwszej kolejności będą zainteresowane udzieleniem kredytu, obligacje to dla nich alternatywa, dla nas podstawowy produkt. Poza tym przedsiębiorcy zrazili się do banków, które miały swoje problemy i przekładały je na firmy — mówi Mateusz Walczak.

Jego zdaniem, z punktu widzenia firmy to lepsza metoda pozyskania pieniędzy niż kredyt.

— Możliwe są bardzo długie emisje, nawet na 25 lat. Mogą mieć dowolną amortyzację, można zawieszać spłatę, a kapitał firma możnae pozyskiwać etapami, w miarę postępów inwestycji, co obniża koszty. Bankom trzeba płacić za gotowość. Poza tym kredyt wymaga zabezpieczenia, a obligacje najczęściej nie — mówi Mateusz Walczak.

NWAI w Polsce jest znane głownie z produktów strukturyzowanych. Nic dziwnego, że przy obligacjach chce wykorzystać tę wiedzę.

— Niektóre firmy powinny myśleć o obligacjach strukturyzowanych. Eksporterzy mogą powiązać kupon z kursem walutowym. Osłabienie złotego zwiększa ich rentowność, dzięki czemu mogą zapłacić więcej. Przetwórcy mogą je powiązać z kursem surowców. Dzięki temu mogą wyemitować obligacje z możliwością dodatkowego zysku, który nie obciąży firmy. Takie papiery będą atrakcyjniejsze dla inwestorów indywidualnych — mówi Mateusz Walczak.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: GN

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu