Ogłoszono przerwę na zawiązanie się grup do wyboru rady nadzorczej. Akcjonariusze udali się do 5 oddzielnych salek, a w ruch poszły kalkulatory. Runął bowiem misternie tkany plan, układany w myśl 8-osobowej rady nadzorczej. Arytmetyka jest okrutna i możliwe, że najprawdopodobniej akcjonariusze nie zdołają podzielić się na 9 równych grup. W takiej sytuacji najpierw wybierze się 8 członków rady, typowanych przez poszczególne grupy. Ostatnia grupa, która nie zdoła uzbierać wymaganego progu akcji będzie miała prawo przedstawić własnego kandydata, ale głosować nad jego przyjęciem będą już wszyscy akcjonariusze.
MK