Nysa przegrywa w sądzie z McDonald’sem

opublikowano: 25-11-2018, 22:00

Miasto znane z lokalnego 500+ jest kolejnym, któremu sąd uchylił uchwałę krajobrazową. Tym razem poszło m.in. o totem reklamowy

Nyska uchwała krajobrazowa prawdopodobnie podzieli los poprzedniczek w dwóch innych miastach — pójdzie do kosza. Wojewódzki Sąd Administracyjny (WSA) w Opolu uchylił w całości uchwałę krajobrazową położonej w woj. opolskim gminy, znanej kiedyś z produkcji samochodów dostawczych, a dzisiaj z hojnej polityki społecznej. Stroną skarżącą w sprawie tym razem były bar McDonald’s oraz inny lokalny przedsiębiorca.

— Nie nazwałbym tego kolejną wygraną biznesu. W takich sprawach wygrywa prawo. To, że ustawa krajobrazowa, na podstawie której powstają lokalne uchwały, ma wadę prawną, wszyscy wiemy od dawna. Od lat mamy proceduralny problem, który rozstrzygnąć może tylko Trybunał Konstytucyjny — komentuje Marcin Maszewski, członek zarządu JetLine, ogólnopolskiej agencji reklamowej, która od lat walczy o zabezpieczenie interesów branży w lokalnych uchwałach krajobrazowych.

W Nysie nie działają duże firmy, takie jak JetLine, które oferują sprzedaż przestrzeni reklamowej na bilbordach i innych nośnikach reklam. Jest natomiast wiele firm, które zamieszczają szyldy i reklamy w przestrzeni publicznej — od małych lokalnych biznesów, np. usług fryzjerskich, po McDonald’sa i Castoramę. Nyską uchwałę, w przeciwieństwie do wielu innych miejskich uchwał krajobrazowych, oprotestowali lokalni przedsiębiorcy, a nie giganci z branży reklamowej. Z naszych informacji wynika, że poszło m.in. o totem z logo McDonald’sa, ustawiony przy trasie. Zgodnie z przepisami uchwały, właściciel musiałby go usunąć. Sąd zdecydował inaczej.

— Dotykamy kwestii praw nabytych, kluczowej w sporach dotyczących uchwał krajobrazowych. Postawienie totemu, który był przedmiotem sporu, to wydatek rzędu kilkuset tysięcy złotych. Spółka wystąpiła o pozwolenie na budowę do urzędu miasta i dostała zgodę. Po wprowadzeniu uchwały krajobrazowej to samo miasto, które wydało zgodę na legalne ustawienie nośnika, bez żadnego odszkodowania nakazuje jego rozbiórkę. To jest podstawowy problem wynikający z wadliwych przepisów ustawy i większości uchwał lokalnych — komentuje Marcin Maszewski.

Na razie wyrok WSA w Opolu nie jest prawomocny. Miasto będzie mogło się od niego odwołać w Naczelnym Sądzie Administracyjnym (NSA), po otrzymaniu pisemnego uzasadnienia, lub zacząć prace nad nową uchwałą. Nysa to nie pierwsze miasto, któremu sąd uchylił przepisy krajobrazowe z powodu sprzeciwu biznesu. Nad uchwałami pracują obecnie Kraków i Warszawa. W Łodzi, podobnie jak w Nysie, sąd niższej instancji unieważnił lokalną uchwałę. Miasto odwołało się od wyroku.

— Jeśli chodzi o Nysę, WSA uchylił uchwałę w całości, ponieważ zawierała wady prawne. Sąd orzekł, że nie określono warunków dostosowania istniejących w dniu jej wejścia w życie tablic reklamowych, a to jest dokładnie ten sam błąd, na podstawie którego zostały uchylone uchwały w Opolu i Łodzi. Szkoda, że autorzy nyskiej nie wyciągnęli wniosków — komentuje Marcin Maszewski.

Krajobraz do poprawki

Ustawa krajobrazowa, przyjęta w 2015 roku, raz na zawsze miała rozprawić się z chaosem reklamowym w miastach. Wszechobecne bilbordy, banery, plakaty i inne nośniki reklamy miały przestać szpecić centra dużych miast, przedmieścia i mniejsze miasteczka. Nowe przepisy zakładały, że to samorządy będą regulować kwestie związane z krajobrazem na swoim terenie, przyjmując kodeksy krajobrazowe i wprowadzając opłaty za różne formy tzw. reklamy outdoorowej – tak, aby uporządkować przestrzeń i pozbyć się miejskiej pstrokacizny. Do tej pory niewielu gminom się to udało bez głośnych protestów branży reklamowej i lokalnego biznesu. Warszawa pracuje właśnie nad projektem własnej uchwały krajobrazowej, do jego pierwszej wersji wpłynęło kilka tysięcy uwag. Kraków miał pokazać ostateczny projekt w wakacje, tymczasem niedawno rozpoczął prace nad trzecią już wersją uchwały. Nadal nie ma lokalnej uchwały w Poznaniu, Wrocławiu, Katowicach i Szczecinie, w których również wydłużają się prace nad projektami. M.in. w Łodzi i Opolu uchwały zostały zaskarżone w sądach, które nakazały miastom ich unieważnienie. W niektórych gminach uchwały unieważnili wojewodowie.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Aleksandra Rogala

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Gospodarka / Nysa przegrywa w sądzie z McDonald’sem