"Wojskowa ofensywa rosyjska w Gruzji zdruzgotała, być może nieodwołalnie, strategię trzech kolejnych administracji amerykańskich zmierzającą do wciągnięcia Rosji do sojuszu z Zachodem i integracji z jego instytucjami" - pisze nowojorski dziennik w analizie wydarzeń ostatniego tygodnia.
"Z punktu widzenia Rosji wysiłki te nigdy nie były szczere, ani nie respektowały jej uzasadnionych interesów politycznych i w zakresie bezpieczeństwa. Interesy te, co jest obecnie jasne, kłócą się z interesami Europy i USA" - stwierdza publicysta gazety Steven Lee Myers.
Przewiduje on, że współpraca z Rosją na forum ONZ w sprawie Iranu - na czym szczególnie zależy administracji prezydenta George'a W. Busha - "wydaje się teraz jeszcze mniej prawdopodobna".
Przypomina, że szef Pentagonu Robert Gates zapowiedział już rewizję dotychczasowej polityki wobec Rosji, czego wyrazem - zdaniem autora - jest m.in. "szybkie zawarcie porozumienia z Polską" w sprawie tarczy antyrakietowej i "porzucenie opozycji wobec wysłania do Polski rakiet Patriot, które broniłyby Polski na wypadek ataku - przypuszczalnie z Rosji".
Myers, a także autor komentarza redakcyjnego w "New York Timesie", starają się jednak po części tłumaczyć imperialną politykę Rosji jako reakcję na rozmaite posunięcia USA, które - jak stwierdza się w komentarzu - "podsyciły rosyjski nacjonalizm".
Autorzy wymieniają tu rozszerzenie NATO po upadku ZSRR - czemu "New York Times" był zawsze przeciwny - a także rozbudowę systemu obrony antyrakietowej, w tym plan umieszczenia jej baz w Polsce i Czechach.
Artykuł redakcyjny krytykuje jednocześnie Busha za to, że naiwnie ufał Władimirowi Putinowi, a potem "przez wiele miesięcy ignorował nabrzmiewanie kryzysu w Gruzji".
"New York Times" przestrzega wszakże przed "izolowaniem Rosji". "To wielkie gospodarcze mocarstwo, posiadające prawo weta w Radzie Bezpieczeństwa ONZ i tysiące głowic nuklearnych. Izolacja wywoła raczej jeszcze więcej resentymentów i radykalizmu (w Rosji)".
Dziennik proponuje tylko wstrzymanie kroków na rzecz przyjęcia Rosji do Światowej Organizacji Handlu (WTO) i podpisania przez Unię Europejską układu z Rosją o wymianie handlowej i współpracy wojskowej.
"Jeżeli Putin będzie nadal upierał się przy swoim, grupa ośmiu najwyżej uprzemysłowionych państw (G8) może ograniczyć udział w niej Moskwy, ale nie jesteśmy gotowi poprzeć wezwania senatora Johna McCaina (republikańskiego kandydata na prezydenta USA - PAP) do usunięcia z niej Rosji" - czytamy w komentarzu.