O 130 mln zł można obciąć koszty PTE

Katarzyna Ostrowska
opublikowano: 2001-08-29 00:00

O 130 mln zł można obciąć koszty PTE

Szacunki Izby Gospodarczej Towarzystw Emerytalnych wskazują, że co najmniej o 57 proc. można obniżyć koszty systemu. Najważniejszymi elementami redukcji są m.in. koszty zabezpieczeń związanych z minimalną stopą zwrotu i opłaty na rzecz ZUS. Rocznie oszczędności mogą sięgnąć nawet 130 mln zł.

Bez szkody dla bezpieczeństwa klientów funduszy emerytalnych można obniżyć o 57 proc. koszty systemowe — uważają przedstawiciele Izby Gospodarczej Towarzystw Emerytalnych. Łącznie mogą one wynieść nawet ponad 130 mln zł rocznie — wynika z obliczeń opartych na danych z 2000 r. Do takich wyliczeń zmusiła Izbę sytuacja na rynku PTE. Ich straty w ciągu dwóch lat funkcjonowania przekroczyły 2,4 mld zł.

— Konsolidacja powinna doprowadzić do wyłonienia wyłącznie tych towarzystw, które mają szansę osiągnąć satysfakcjonującą rentowność. Powinna także obniżyć koszty systemu, tak aby większa część składki członków OFE była inwestowana. ZUS musi wyrównać zaległości i na bieżąco przekazywać składki — uważa Krzysztof Lutostański, prezes IGTE.

Na rynku pozostałoby wówczas 8-12 funduszy.

Drogi rachunek

Koszty systemowe stanowiły w 2000 roku średnio 31,8 proc. przychodów PTE. Najbardziej obciążały one wyniki małych PTE — 62,4 proc. przychodów, a najmniej największych — 27,7 proc. Do takich kosztów zalicza się rachunek rezerwowy. Wpłaty na niego wynikają z gwarancji związanych z minimalną stopą zwrotu — MSZ (12,2-proc. udział w kosztach). Izba ocenia, że te koszty można wyeliminować lub przynajmniej zmniejszyć o połowę. Oszczędności z tego tytułu, bazując na kwocie składek przekazanych w 2000 roku, wyniosłyby minimum 52 mln zł, a uwzględniając zaległości ZUS narosłe w ubiegłym roku — 66 mln zł. Z wyliczeniem MSZ wiąże się także kolejne zabezpieczenie — Fundusz Gwarancyjny. PTE wpłaciły na niego w 2000 r. 7,2 mln zł.

ZUS tańszy...

Izba optuje także za zmniejszeniem do 0,5 proc. wysokości opłaty za przekazywanie przez ZUS pieniędzy do OFE. Wynosi ona 0,8 proc. Pozwoliłoby to na redukcję kosztów PTE o 23 mln zł.

Zmniejszenie częstotliwości raportowania z codziennej na np. miesięczną może dać PTE oszczędności około 1,2 mln zł rocznie. W 2000 roku opłaty na rzecz UNFE wyniosły niemal 1 mln zł, natomiast koszty związane z kontrolami oraz wezwaniami urzędu szacowane są na 4,6 mln zł. Do tego dochodzą kary nakładane przez UNFE (około 5,6 mln zł), a co za tym idzie — koszty PTE związane z obsługą prawną tych kar.

...i sprawniejszy

Towarzystwa od dawna wskazują na duży koszt wysyłki informacji rocznej listem poleconym. Zmiana listu poleconego na zwykły dałaby oszczędności rzędu 23 mln zł. Kosztuje też obsługa „martwych” rachunków w OFE. Według ZUS, ponad 2 mln osób nie miało uprawnień do przystąpienia do OFE, ale bez pomocy Zakładu fundusze nie są w stanie ich zweryfikować i wykreślić z rejestru. Roczny koszt utrzymania martwego rachunku IGTE szacuje na 10 zł, co daje zbędny wydatek rzędu 20 mln zł.

Istotnym punktem kosztów PTE są opóźnienia w przekazywaniu składek przez ZUS. Towarzystwa ponoszą straty wynikające z obniżki stawek podatkowych. Zaległości przekazywane przez ZUS mogą bowiem być opodatkowane według wyższych stawek niż wynikałoby to z terminowego ich przekazywania. Kolejną stratą dla PTE byłaby sytuacja, gdyby nie mogły one rozliczyć straty podatkowej za rok 1999 w ciągu 5 lat (koszt min. 35 mln zł). Ostatnim punktem są koszty operacyjne związane z wyjaśnianiem klientom opóźnień ZUS (ponad 10 mln zł).

— Spełnienie wszystkich warunków i obniżenie kosztów uruchomi rzeczywistą konkurencję między PTE, która powinna przynieść korzyści członkom funduszy — uważa szef IGTE.