O PPP w służbie zdrowia - relacja na żywo

Anna Pronińska
opublikowano: 2010-01-28 10:15

Czy partnerstwo publiczno-prywatne sprawdzi się w ochronie zdrowia? Na ten temat dzisiaj dyskutują eksperci Banku Światowego i samorządowcy. Zapraszamy do lektury relacji z dzisiejszej konferencji, organizowanej m.in. przez Urząd Marszałkowski Województwa Mazowieckiego. Pojawiają się w niej także giełdowe wątki!

Godzina 10.10

Są na świecie przykłady na to, że przepisy o partnerstwie publiczno-prywatnym (PPP) można z powodzeniem stosować w sektorze służby zdrowia. Dziś będziemy chcieli pokazać przykłady i sposoby na ominięcie raf, jakie można napotkać w Polsce przy projektach PPP w zakresie budowy szpitali. Opieka zdrowotna wymaga ogromnych nakładów i nawet tak bogate województwo jak mazowieckie nie może sobie na to pozwolić. Stąd różne pomysły na finansowanie przedsięwzięć – tak Waldemar Roszkiewicz, członek zarządu województwa mazowieckiego, otworzył konferencję.

10.20

Bank Światowy chce wspierać PPP w Polsce
– Nasze dotychczasowe doświadczenia z PPP w Polsce są różne. Nowe ramy prawne nie zostały jeszcze w praktyce wykorzystane. Nie są to rozwiązania idealne. Zatem na takim tle nie należy się spodziewać błyskawicznego rozwoju systemu PPP w Polsce. Niemniej to obszar bardzo obiecujący. Ale nie będzie to bułka z masłem – mówi Thomas Laursen z Banku Światowego w Polsce.
BŚ w Polsce angażuje się w spieranie kapitałowe takich sektorów jak służba zdrowia czy szkolnictwo. Ale szuka nowych możliwości rozszerzenia działalności.
– Zamierzamy teraz pracować również z władzami samorządowymi. Chcemy rozważyć inne tryby pomocy, nie tylko pomoc pożyczkową, ale też usługi i dzielenie się wiedzą za pewnym wynagrodzeniem. Może będziemy finansować niektóre projekty. Mamy siostrzaną korporację, która mogłaby się zaangażować w inwestycje kapitałowe w PPP w Polsce. Chcemy m.in. współpracować z resortem gospodarki przy PPP. Nie wiemy dokąd nas to zaprowadzi, ale widzimy zainteresowanie po stronie rządu – dodał Thomas Laursen.

10.30

- Sporo kontrowersji budzi procedura wyboru partnera prywatnego. Są cztery czynniki przesądzające o tym, czy jest to projekt w PPP – podkreśla Maciej Dobieszewski, naczelnik w Departamencie Regulacji Gospodarczych w Ministerstwie Gospodarki i współautor ustawy o PPP.
Według niego, są to: współdziałanie i współodpowiedzialność podmiotu publicznego i prywatnego za realizację przedsięwzięcia, podział zadań i ryzyk, trwały charakter przedsięwzięcia oraz wynagrodzenie zależne od wyników – wylicza Maciej Dobieszewski.

11.00

PPP w sektorze służby zdrowia może być wykorzystane na trzy sposoby. Pierwszy dotyczy sfinansowania, pozyskania kapitału i zbudowania obiektu. Tak robi się zazwyczaj w Wielkiej Brytanii. Funkcjonuje to jako Prywatna Inwestycja Finansowa (PIF). Polega ona na tym, że rząd wydzierżawia grunt podmiotowi prywatnemu i na kilkadziesiąt lat zawiera umowę na dostępność obiektu i prowadzenia tam szpitala. Drugi sposób wykorzystania PPP dotyczy wyłącznie świadczenia usług medycznych przez operatora. To PPP bez celu w postaci pozyskania kapitału. Rząd ogłasza przetarg dla operatora na świadczenie usług w PPP. Firma prywatna wydzierżawia teren od właściciela i świadczy usługi przez kilka lat dla osób z regionu. Tak się to robi np. w Brazylii. To, co zachęca, to efekt w postaci lepszej jakości usług za mniejszą cenę. Źródłem zysków są usługi - opowiada April Harding, specjalistka sektora ochrony zdrowia w Banku Światowym.
Trzecim modelem zastosowania PPP w służbie zdrowia to połączenie obu tych dwóch przypadków, czyli zarówno modelu czysto inwestycyjnego w połączeniu ze świadczeniem usług.
- Sektor publiczny wchodzi w relację kontraktową z jednostką prywatną, by świadczyć usługi służby zdrowia. NFZ kupuje usługi od jednostki prywatnej. Finansuje je i jest zainteresowane wysoką jakością ich świadczenia. To moja definicja PPP w służbie zdrowia - dodała  April Harding.

11.15

Jest wiele korzyści ze stosowania PPP w sektorze szpitali. To pozyskanie kapitału, szybszy rozwój, lepsza jakość, lepsza organizacja i funkcjonowanie usług. Mimo to w Polsce to jeszcze nie działa - mimo że na świecie jest wiele pozytywnych przykładów w krajach takich jak Hiszpania, Portugalia, Włochy, Wielka Brytania, Rumunia, Niemcy, Szwecja, RPA, Brazylia czy Indie. Problemy widzę w kilku obszarach w Polsce. Przede wszystkim umowy o PPP trzeba długo przygotowywać, bo są skomplikowane. Ważne są kwestie techniczne polegające na koordynacji umowy usług z majątkową. Klęska jest wtedy, gdy PPP nie jest dobrze przemyślane i dostosowane do celu, który chce się osiągnąć, oraz wówczas, gdy jest słabo realizowane - dodaje April Harding.

12.30

W PPP można budować nowe obiekty i modernizować istniejące. Można świadczyć usługi kliniczne. W Rumunii zrealizowano stację dializ w PPP. Oferentów było tylko dwóch. Sektor prywatny był w tym  przypadku odpowiedzialny za wszystko - łącznie z wybudowaniem stacji i świadczeniem usług, a podmiot publiczny był tylko regulatorem - mówi Matthias Loening z Banku Światowego, zajmujący się PPP.

12.45

Na rynkach takich jak Polska nie potrzeba kolejnych szpitali, lecz potrzeba nowych. W Niemczech przykład daje firma Helios, operator i drugi pod względem wielkości na tamtejszym rynku z ponad 60 szpitali w portfelu z dużym zakresem usług. Ta spółka osiąga rocznie przychody na poziomie ponad 2 mld EUR rocznie, co równa się budżetowi NFZ na Węgrzech. Sztandarowy jest przykład szpitala w Berlinie, którego właścicielem jest Helios, ale miasto ma prawo pierwokupu. Szpital przeszedł na własność Heliosa w 2001 r., gdy obiekt miał ogromne długi. Helios skorzystał z pożyczek i sprawił, że szpital był rentowny, więc zyski wykorzystano na potrzeby kapitałowe. Z każdym rokiem rosła liczba pacjentów. Następnie spółka dobudowała nowy obiekt na 1000 łóżek szpitalnych. To pokazuje, że sektor publiczny nie zawsze jest najlepszym dostawcą usług - mówi Matthias Loening z Banku Światowego.

13.00


PPP nie zawsze udaje się za pierwszym razem wcielić w życie z sukcesem. Pokazuje to przykład Walencji. Pod koniec lat 90. zawarto z pewną firmą dwa kontrakty dotyczące dzierżawy terenu i świadczenia usług medycznych przez 10 lat. Usługi miały być bezpłatnie tylko dla lokalnej społeczności. Kilka lat później okazało się, że spółka nie mogła ograniczyć kosztów szpitalnych. Dlatego konieczna była renegocjacja umowy. Wypracowano całkowicie nowy model. Podpisano nową umowę, w której nowością było przedłużenie terminu na świadczenie usług do 15 lat oraz wprowadzenie po stronie podmiotu prywatnego kontroli nad opieką zdrowotną. Tym razem było to dobre rozwiązanie: zwiększono aktywność szpitala i zakres usług dla pacjentów. Obecnie to jeden z najlepszych 20 szpitali w Hiszpanii. Ten model jest powielany w innych regionach kraju, a 25 proc. ludności jest objęta tym modelem opieki zdrowotnej.  Słowem porażkę przekuto w sukces – mówi  April Harding

14.45

Piotr Gerber, prezes  giełdowego EMC Instytut Medyczny, informuje o przykładach prywatnego zarządzania szpitalami w Polsce realizowanymi przez spółkę.

- Pierwszy przykład  to przejęcie szpitala koło Opola, gdzie wprowadziliśmy sporo nowych usług i zwiększyliśmy przychody. Uratowaliśmy obiekt i gruntownie go zmodernizowaliśmy. Podobnie było w Ząbkowicach Śląskich, gdzie były dwa szpitale (w tym jeden nieczynny). Wygraliśmy konkurs zorganizowany przez samorząd. Odkupiliśmy nieczynny szpital, wyremontowaliśmy go i przenieśliśmy do drugiego szpitala. Przejęliśmy pracowników. Dziś nieruchomość należy do spółki. W efekcie wokół szpitala szybko powstały kolejne inwestycje – apteki, prywatne gabinety.  Udało się ocalić budynek, rozbudować usługi, wzrosła wartość terenu, przejęliśmy  pracowników. Chciałbym wymienić też obiekt w Kamieniu Pomorskim, gdzie wydzierżawiamy nieruchomość i przejęliśmy pracowników, czy  szpital w Świebodzicach. Tam samorząd miejski nie poradził sobie z utrzymaniem szpitala przekształconego w spółkę handlową. Odkupiliśmy 96 proc. udziałów i zmodernizowaliśmy obiekt, rozszerzyliśmy też działalność medyczną. Obecnie realizujemy projekt szpitala w Kowarach na 240 łóżek. Plany jest taki, by po gruntownym remoncie uzupełnić usługi obiektu o rehabilitację neurologiczną. Uratowaliśmy spółkę i rozpoczęliśmy dużą modernizację.
Z naszych ośmiu doświadczeń widać jak ważna jest współpraca z samorządem. Dotąd układa się bardzo dobrze. Nasze inwestycje wyniosły miliony złotych. Dotąd najwięcej zainwestowaliśmy w konkretny obiekt 25 mln zł. Pieniądze na inwestycje mamy z GPW i pożyczek. Umowy z samorządami zawieramy od 3 do 20 lat – opowiada Piotr Gerber.

15.00

Jan Miodoński, wicestarosta żywiecki, wdraża już konkretny, szpitalny projekt  PPP.
- Żywiec jest gminą turystyczną z około 50 tys. turystów rocznie. Mamy jeden szpital z XIX wieku.  Poprzednia rada powiatu zdecydowała się na uchwałę o reorganizacji i restrukturyzacji tego szpitala. Okazało się, że remont będzie kosztować tyle, co budowa nowego obiektu. Dlatego zapadła decyzja o próbie budowy nowego szpitala. Po wejściu w życie nowych przepisów o PPP zdecydowaliśmy się budować obiekt w tym systemie.
Opracowaliśmy z wybraną firmą prawniczą opis wymagań i ogłosiliśmy konkurs. Zgłosiło się 9 konsorcjów polskich i zagranicznych. W drodze dialogu konkurencyjnego będziemy z nimi rozmawiać od 1 lutego. Terminarz trudno przewidzieć. Jesienią tego roku spodziewamy się podpisania umowy ramowej. Potem będziemy starać się o pozwolenia na budowę, co zajmie około pół roku. Koszt budowy szpitala liczącego 352 łóżka wyniesie 140 mln zł.
Według nas, po stronie partnera prywatnego będzie spoczywać obowiązek wybudowania obiektu i zarządzania nim. Przez określony czas podmiot prywatny ma czerpać zyski. Partner ma też wywiązać się z podstawowych działań medycznych. Część finansowania przewidujemy z NFZ, a część z prywatnych ubezpieczeń. Poza tym przewidujemy, że inwestor będzie mógł dobudować skrzydło i prowadzić rozszerzoną działalność – tłumaczy samorządowiec  z Żywca.

15.50

Do szpitalnego partnerstwa publiczno-prywatnego przymierza się Września.
- Pozyskaliśmy środki z RPO (35 mln zł ), ale to tylko połowa pieniędzy na zaplanowane przedsięwzięcie – mówi Dionizy Jaśniewicz, starosta z Wrześni.
- Wartość inwestycji szacujemy na ponad 60 mln zł. Jest ona na tyle duża, że ani samorząd ani szpital nie są w stanie jej udźwignąć. Tym bardziej, że samorząd do realizacji ma również wiele innych inwestycji. Dofinansowanie w kwocie 35 mln zł nie wystarczy. Myślimy bowiem również o rewitalizacji obiektu. Sam szpital jest w dobrej sytuacji finansowej, generuje bowiem 34-35 mln zł obrotów rocznie. Jesteśmy otwarci na PPP. Wszystko wskazuje na to, że przetarg będzie ogłoszony w drodze dialogu konkurencyjnego, który rozpoczniemy za miesiąc.
Szpital we Wrześni ma mieć 199 łóżek. Chcemy go rozbudować jakościowo tzn. rozwinąć poradnie przyszpitalne i wprowadzić nowe formy np. części zabiegowe. Prace budowlane mogłyby ruszyć we wrześniu i potrwać 18-24 miesiące – mówi Zbyszko Przybylski, prezes szpitala powiatowego we Wrześni.

Dziękujemy za uwagę! Kończymy naszą relację na żywo!