Według nowej metodologii obliczania indeksów giełdowych o wadze spółek w indeksach będzie decydowała liczba ich akcji w wolnym obrocie (free-float) a nie, jak do tej pory, kapitalizacja i obroty. Skład indeksów powinien też być bardziej stabilny, poinformowali na wtorkowej konferencji prasowej przedstawiciele giełdy. Zmiana składu indeksów ma być krokiem do poszerzenia liczby spółek w indeksie blue-chipów.
Zestaw spółek wchodzących w skład danego indeksu powinien rzadziej się zmieniać, ponieważ GPW będzie przy kwartalnym wyznaczaniu składu indeksu brała pod uwagę wartość obrotów akcjami spółki z okresu ostatnich 12 miesięcy poprzedzających rewizję. Do tej pory przy kwartalnej korekcie indeksu brane były pod uwagę obroty z trzech miesięcy, a roczne obroty były uwzględniane jedynie przy rocznej rewizji indeksu po trzecim piątku marca.
Zdaniem Tomasza Wiśniewskiego, wicedyrektora działu produktów informacyjnych GPW, kryterium free-floatu nie spowoduje bardzo dużej zmiany wpływu poszczególnych firm na indeks. W przypadku WIG 20 jedna spółka nie może mieć wagi wyższej niż 15%, w przypadku mWIG40 - 10%.
Giełda wprowadziła zmiany zgodnie z którymi po sesji giełdowej 16 marca indeksy średnich spółek MIDWIG oraz indeks WIRR zostaną zastąpione odpowiednio indeksami mWIG40 i sWIG80. Wartość indeksu sWIG80 będzie podawana w sposób ciągły, a nie jak dotąd w przypadku WIRR na fixingach.
Zniesiony zostanie de facto podział między rynkiem podstawowym i równoległym. Indeks WIG20, mWIG40 oraz sWIG80 skupi w sumie 140 największych spółek na warszawskiej giełdzie. Skład indeksów będzie ustalany na podstawie wspólnego dla wszystkich trzech indeksów rankingu.
Według informacji "Parkietu", po rewizji po 16 marca w skład indeksu WIG-20 wejdzie Getin, zastępując BRE bank.
Ponadto pozostaną subindeksy branżowe jak WIG-Banki czy WIG-Paliwa oraz indeks skupiający spółki nowych technologii Tech-WIG. Nowością jest, że warunkiem wejścia do indeksu szerokiego rynku WIG jest posiadanie ponad 10 % free-float o wartości przekraczającej 1 mln euro. Nie mogą być to też spółki specjalnie oznaczone jak np. znajdujące się w upadłości.
Prezes GPW Ludwik Sobolewski powiedział, że oznacza to, iż w skład indeksu WIG wejdzie około 250 spółek.
„Nowa klasyfikacja jest przymiarką do tego co jest naszym celem głównym, a na razie naszym marzeniem, aby pod koniec 2008 roku indeks największych spółek był indeksem WIG25 albo WIG 30” – powiedział też Sobolewski. (ISB)
esc/dag