„Obama podwyższy podatki”

Marek DruśMarek Druś
opublikowano: 2012-11-07 18:22

Także od dywidend, co spowoduje duże spadki na rynkach akcji, ostrzega słynny szef PIMCO, Bill Gross.

Gross uważa, że Barack Obama nie będzie miał zbyt dużo czasu na świętowanie zwycięstwa wyborczego. Musi szybko zająć się problemem zbliżającego się „klifu fiskalnego”, czyli momentu, kiedy przestaną obowiązywać niższe podatki dla bogatych Amerykanów i jednocześnie nastąpi obowiązkowe ograniczenie wydatków rządowych. Gross uważa, że jedynym sposobem na zwiększenie wpływów budżetowych będzie podwyższenie obecnego, 15 proc. podatku od dywidend, o 5 do 10 pkt procentowych.

Bill Gross, fot. Bloomberg
Bill Gross, fot. Bloomberg
None
None

- Obama szedł pod sztandarem wyższych podatków – powiedział Gross w CNBC. – Krańcowy podatek dochodowy wzrośnie z 35 do 40 proc., podatek od zysków kapitałowych z 15 do 20 proc., podatek od dywidend z 15 do kto wie ilu, więc będą znacznie, znacznie wyższe – podkreślił.

Inwestorzy unikający ryzyka, m.in. fundusze inwestycyjne i emerytalne, preferują spółki dywidendowe, pomimo tego, że były one gorsze niż rynek przez ostatnie kilka lat, przypomina szef PIMCO. Z tego powodu, jego zdaniem, wyższy podatek od dywidend może spowodować iż spółki te staną się jeszcze mniej atrakcyjne, co spowoduje wyprzedaż ich akcji i spadek rynków o 5 do 10 proc.

- To największe zagrożenie dla rynku akcji – powiedział Gross. – Akcje spółek dywidendowych są trzymane w portfelach emerytalnych 401(k), są trzymane w funduszach emerytalnych (…) Jeśli podwyższyć podatek z 15 do, powiedzmy, 25 procent, oznacza to spadek cen o 5 do 10 proc. Byliśmy bardzo rozpieszczani przez ostatnie 10 lat – podsumował.