Obawy o Chiny dołują KGHM

MWIE
opublikowano: 2014-01-30 00:00

Notowania KGHM osunęły się do półtorarocznego minimum. Winna jest technika, a nie fundamenty, ocenia Artur Iwański, dyrektor w PKO DM.

W środę 29 stycznia za jedną akcję miedziowego giganta płacono zaledwie 108,50 zł, najmniej od lipca 2012 r.

None
None

— Notowania KGHM znajdują się pod presją, bo cały rynek jest słaby — ocenia specjalista PKO DM. Jak wyjaśnia Artur Iwański, spółka oferuje ekspozycję na koniunkturę na rynkach wschodzących, o których perspektywy coraz bardziej obawiają się inwestorzy. Ubiegłotygodniowe dane wskazały na kurczenie się sektora przemysłowego w będących największym konsumentem miedzi Chinach, a ryzyko kryzysu płynności jest coraz bardziej realne. Tymczasem koniunkturę w krajach rozwijających się może jeszcze bardziej popsuć dalsze zmniejszanie skupu obligacji przez Fed. O tym, czy już teraz dojdzie do kolejnego cięcia, amerykańskie władze monetarne decydowały wczoraj wieczorem (decyzja zapadła po zamknięciu tego wydania „PB”).

— Od dłuższego czasu zapasy miedzi w Chinach spadają, a import do kraju jest duży. Jednak w drugiej części roku spodziewamy się zwiększenia podaży miedzi i jednoczesnego wyhamowania jej importu do Chin. To mogłoby się przełożyć na przecenę miedzi — przewiduje Artur Iwański.