Obawy o inflację dodatkowo deprecjonują rubla

Tadeusz Stasiuk
opublikowano: 09-03-2022, 12:54

Nie tylko czynniki o charakterze stricte politycznym jak sankcje odciskają swoje piętno na rublu. Na notowania rosyjskiej waluty cieniem kładą się też obawy związane z oczekiwaną inflacją, informuje Reuters.

DADO RUVIC / Reuters / Forum

W środę wznowiony został handel rublem na moskiewskiej giełdzie zawieszony od zakończenia piątkowej sesji. Notowania stoją pod znakiem systematycznego osłabienia rosyjskiej waluty.

W porównaniu do piątkowego zamknięcia wycena rubla spadła o 10 proc. w relacji do dolara schodząc do poziomu 117,2 rubli. W stosunku do euro przebity został poziom 120 rubli. Wcześniej przecena była jeszcze większa i sięgała 120 i 130 rubli w odniesieniu do „zielonego” i euro.

Tymczasem rynek oczekuje na najnowsze dane o inflacji, która z uwago na działania wojenne na Ukrainie i nałożeniu na Rosję sankcji za inwazję na ten kraj mogą zaskoczyć skalą zwyżki.

Jeszcze przed zaatakowanie Ukrainy rosyjska inflacja utrzymywała się znacznie powyżej celu banku centralnego na poziomie 4 proc., przyspieszając w styczniu do około 8,7 proc., co było najwyższym poziomem od początku 2016 r.

Po rozpoczęciu inwazji, by przeciwdziałać nadmiernemu osłabieniu rubla (stracił około 30 proc.) Bank Rosji podwoił wartość benchmarkowej stopy procentowej do 20 proc.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Polecane