Obawy o inflację uderzają w Wall Street

Tadeusz Stasiuk
opublikowano: 2021-05-11 17:05

Wtorkowy handel na amerykańskich giełdach toczy się pod zdecydowane dyktando strony podażowej. Po około półtorej godzinie od otwarcia rynku kasowego indeks największych blue chipów zniżkuje o ponad 600 pkt, przewyższając skalą spadku – co może dziwić – wskaźnik rynku technologicznego Nasdaq.

fot. Bloomberg

Przewaga obozu niedźwiedzi jest wynikiem obaw inwestorów, że wysoka inflacji może zmusić władze monetarne do przedwczesnego działania. I choć przedstawiciele Fed na każdym niemal kroku podkreślają, że wyskok inflacji jest tylko czasowy, gracze wolą dmuchać na zimne.

Już jutro poznamy najnowsze odczyty dotyczące zmiany cen konsumenckich w kwietniu. Spekuluje się, że w ujęciu rocznym dynamika wzrostu sięgnęła 3,6 proc. wobec 2,6 proc. miesiąc wcześniej. Inflacja CPI jest jednym z kluczowych elementów analiz Fed. Biorąc pod uwagę poprawiającą się sytuację na rynku pracy (drugi z głównych elementów puzzli władz monetarnych) nie jest wykluczone, że słowa Sekretarz Skarby Janet Yellen, o wzroście stóp procentowych mogą okazać się prorocze. Jakby nie patrzeć, była szefowa Fed ma doświadczenie, „bankowe” spojrzenie na cenę pieniądza w gospodarce i dostęp do informacji,do których zwykły Smith nie ma szans dotrzeć.

Stawce przecenianych spółek, w gronie największych przewodzą podmioty wchodzące w skład tzw. grupy FAANG. Zniżkują też udziały Tesli, Alibaby i Twittera.

Około godziny 17-tej indeks Dow Jones IA zniżkował o 1,73 proc. Wskaźnik S&P500 spadał o 1,55 proc. zaś Nasdaq oddawał 1,34 proc. ze swojej wartości.