Niekończące się spekulacje nt. potencjalnej restrukturyzacji greckiego zadłużenia, piątkowa obniżka ratingu dla tego kraju, sobotnia obniżka perspektyw ratingu Włoch oraz obawy o to, czy przypadkiem Hiszpania nie chowa finansowych „trupów w szafach”. To wszystko przypomniało inwestorom o problemach z jakimi borykają się kraje peryferyjne Strefy Euro. Osłabienie złotego w tej sytuacji było więc naturalną reakcją. Zwłaszcza w relacji do szwajcarskiego franka, który w takich sytuacja zawsze zyskuje na wartości.
W kolejnych dniach inwestorzy wciąż będą spoglądali w kierunku krajów z grupy PIIGS. Nie jest to jedyne zagrożenie dla rynków finansowych. Groźne mogą też okazać się dane makroekonomiczne z USA. Te w ostatnim czasie coraz częściej zaczynają rozczarowywać. Kontynuacja tego procesu byłaby o tyle groźna, że rozszerzyłaby problemy gospodarcze również na kontynent amerykański.
We wtorek złoty wciąż będzie pozostawał pod wpływem czynników globalnych, reagując z jednej strony na doniesienia z Grecji, Włoch czy Hiszpanii, z drugiej natomiast na publikowane jutro dane makroekonomiczne. W centrum uwagi znajdzie się głównie publikacja majowego indeksu instytut Ifo oraz kwietniowych danych o sprzedaży nowych domów w USA.
Marcin R. Kiepas, X-Trade Brokers DM S.A.