Obawy, że wojna się przedłuży, wywołały korektę na giełdach

Piotr Kuczyński
25-03-2003, 00:00

Wczoraj ważna dla inwestorów była tylko geopolityka. Gracze zrozumieli, że trwa wojna psychologiczna i wiele informacji jest wyssanych z palca. Widać jednak, że mimo propagandy, nie wszystko idzie tak jak planowano. Opór na południu Iraku miał być znikomy, Basra miała paść w jeden dzień. Jednak w miastach Irakijczycy walczą. A ponieważ to Bagdad ma być tą właściwą twierdzą, to można się spodziewać długich walk, o ile nie stanie się coś nadzwyczajnego. Są straty w sprzęcie i osobowe oraz wzięci do niewoli Amerykanie, co szczególnie źle działa na psychikę inwestorów.

Wzrosty indeksów były za szybkie i za duże — nie ma szans, żeby krótkoterminowi inwestorzy wytrzymali napięcie i nie realizowali zysków. Dlatego też szukają pretekstu do sprzedaży akcji, a takim pretekstem jest to, o czym piszę powyżej. Jeśli nie stało się coś wyjątkowego, to wczoraj w USA nastąpiła korekta – podobnie jak w Eurolandzie. Tylko korekta (mimo dużych spadków), bo dopóki nie pojawią się zmieniające zupełnie obraz sytuacji informacje z pola walki, to większość inwestorów i tak będzie czekała na sukces koalicji.

Na naszym rynku w czasie weekendu stało się coś, czemu trzeba się bacznie przyglądać. W wywiadzie dla „Rzeczpospolitej” prezydent Kwaśniewski przyznał, że rozmawiał o „aferze Rywina” z premierem i naczelnym „Gazety Wyborczej” wielokrotnie namawiając ich do złożenia zawiadomienia w prokuraturze. Można zastanawiać się, jaki był ukryty cel prezydenta, który mówi takie rzeczy narażając się na wezwanie przez Komisję. To proste – 12 kwietnia ma zeznawać premier, więc wszystko i tak by się wydało. Prezydent wolał powiedzieć sam o tych faktach.

W wywiadzie była również zawoalowana sugestia, żeby premier podał się do dymisji. Tego samego dnia premier ripostował w TVP, że: skoro prezydent uważał sprawę za poważną, sam mógł ją zgłosić do prokuratury, że Lew Rywin napisał w lipcu list w tej sprawie do prezydenta, że niektórych opanowała mania wzywania do rezygnacji. Zasugerował też, żeby inni zastanowili się nad własną rezygnacją.

Panowie zdjęli rękawiczki. Tuż przed referendum akcesyjnym do grona podejrzanych włączony zostaje prezydent, a wojny między prezydentem a premierem nie da się już ukryć. Wspomniane czynniki zdecydowanie odstręczają poważnych inwestorów zagranicznych od wchodzenia na tym etapie do Polski. Te napięcia polityczne, jeśli będą się pogłębiały, zmniejszą popyt. Jak jednak uczy doświadczenie, nie miałyby znaczenia wtedy, gdyby obóz byków miał już zakumulowane tyle akcji, że musiałby wręcz wywołać wzrosty. Przebieg wczorajszej sesji wydaje się właśnie na to wskazywać – spadki w czasie sesji były symboliczne, a obrót mały. Nie było widać zaniepokojenia dużego kapitału.

Dzisiaj poznamy dwa raporty makro, które w normalnych warunkach miałyby duży wpływ na rynek. Obecnie ich znaczenie będzie ograniczone i to tylko w przypadku, gdy dane będą dobre. Złe zostaną zlekceważone. O 16.00 dowiemy się, jakie było zaufanie konsumentów w marcu (prognoza 63 pkt). O tej samej porze zostanie podany raport o ilości sprzedanych istniejących domów w lutym (prognoza: 5,85 mln).

Trzeba wspomnieć o piątkowej sesji na GPW, kiedy dopiero ostatnia godzina handlu przyniosła wyraźny wzrost indeksu. Szczególnie mocno rosły wtedy kontrakty — w piątek był dzień wygasania marcowej serii. Mam wrażenie, że chodziło głównie o jak najwyższe zamknięcie kontraktów, więc ta sesja nie może być prognostykiem. Jednak po niej i po sesji wczorajszej sytuacja techniczna jest wyraźnie prowzrostowa, chociaż OFE mogą jeszcze czekać na duże przelewy z ZUS, które powinny nastąpić we środę i czwartek. Żeby móc mówić o dalszych wzrostach, wpierw należałoby zaobserwować wyraźne przełamanie oporów na wykresach spółek i na indeksach oraz wzrost obrotów.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Piotr Kuczyński

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Obawy, że wojna się przedłuży, wywołały korektę na giełdach