Obecni na GPW inwestorzy nadal są skłonni sprzedawać

Sulejewski Artur
15-09-1999, 00:00

Obecni na GPW inwestorzy nadal są skłonni sprzedawać

Symboliczna wartość obrotów na sesji poniedziałkowej (podczas notowań jednolitych na wszystkich rynkach, łącznie z funduszami zamknęły się one kwotą nieznacznie przekraczającą poziom 76 mln zł) wskazywała, że inwestorzy w swoich zleceniach sprzedaży coraz rzadziej akceptują obecne poziomy cenowe akcji znajdujących się w obrocie na warszawskim parkiecie. Można z tego było wnioskować, że potencjał podaży wyczerpuje się. Wczorajsze notowania pokazały jednak, że zniecierpliwienie niektórych inwestorów nasila się.

ZAOWOCOWAŁO TO kolejnym spadkiem wartości większości notowanych na parkiecie walorów. Przy tym zwiększyła się liczba złożonych na sesję zleceń (o ponad 10 proc.). W jeszcze szybszym tempie podniosła się wartość zawartych transakcji. Na fixingu pokonana została granica 91 mln zł, co w porównaniu z poniedziałkiem, wskazuje na przeszło 20-proc. wzrost aktywności inwestorów operujących na GPW. Przeciągająca się niepewność może wystraszyć następnych, co nie wróży dobrze posiadaczom akcji. Tym bardziej że popołudniowa część sesji nie wpłynęła na poprawę ich samopoczucia. W trakcie notowań ciągłych indeksy giełdowe, podobnie jak na fixingu, nadal zniżkowały.

WTOREK okazał się nieudany szczególnie dla ostatnich debiutantów giełdowych. Papiery CLiF-a i Pekabexu straciły na wartości odpowiednio 9,9 oraz 9,5 proc., cena akcji Projprzemu obniżyła się o przeszło 8 proc. Nie jest to niestety dobry prognostyk dla innych spółek, które zamierzają w najbliższym czasie przeprowadzić swoje oferty. Prawdopodobnie emisje, które nie są adresowane do konkretnego inwestora (jak np. oferta Bakomy) będą potrzebowały wsparcia ze strony subemitentów. Z perspektywy czasu można stwierdzić, że firmy, które zamierzały zdobyć kapitały poprzez nowe (kolejne) emisje akcji, przespały najlepszy moment. W pierwszym półroczu koniunktura rynkowa była znakomita. Inwestorzy mieli jednak mocno ograniczone pole manewru na rynku pierwotnym. W tym segmencie rynku kapitałowego praktycznie nic się nie działo.

PO poniedziałkowo-wtorkowym serialu spadków, nie można jednak wykluczyć, że nastroje inwestorów (choć na chwilę) poprawią się na kolejnych zebraniach giełdowych jeszcze w tym tygodniu. Można przypuszczać, że rynek wyczekuje na publikację nowej porcji danych makroekonomicznych, dotyczących kondycji naszej gospodarki. Dzisiaj Główny Urząd Statystyczny opublikuje informacje na temat wysokości sierpniowej inflacji. Natomiast w czwartek (z tego samego źródła) dostępne będą dla inwestorów wyniki dotyczące produkcji przemysłowej. Zakładając, że wyniki te będą dobre, można oczekiwać, że nastąpi odreagowanie ostatniej przeceny, której poddana została większość akcji.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Sulejewski Artur

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Gospodarka / Obecni na GPW inwestorzy nadal są skłonni sprzedawać