Rozczarowani słabą informacją przedsiębiorcy chcą sami zadbać o interesy polskiego biznesu w Europie. Obiecują wiele...
Wielkimi krokami zbliżają się wybory do parlamentu europejskiego. „PB” postanowił zapytać biznesmenów z głównych list wyborczych, co zamierzają zrobić dla polskiego biznesu w parlamencie. Wprawdzie, poza listami wyborczymi Samoobrony, nie ma na nich wielu ludzi biznesu, jednak ci, którzy zdecydowali się posłować w Brukseli, są pełni wiary w siłę polskich argumentów.
Postulaty w walizce
Jakie mają plany kandydaci biznesmeni? Z ich wypowiedzi wynika, że przede wszystkim chcą informować o planowanych zmianach w legislacji europejskiej i walczyć o jej korzystny kształt dla polskiego biznesu. Do priorytetów zaliczają pozyskiwanie jak największej ilości środków unijnych i pomoc w ich absorpcji, głównie przez małe i średnie firmy. Trzeba bowiem pamiętać, że Polska już raz przez Parlament Europejski straciła część środków. Tak stało się z funduszami na ochronę wschodniej granicy w ramach współpracy przygranicznej. Eurodeputowani zdecydowali się je przesunąć na inny cel. Polska nie była wówczas członkiem Unii, a w parlamencie nie miała ani swoich przedstawicieli, ani skutecznego lobbingu.
— Polacy mają wreszcie możliwość wpływania na podejmowanie decyzji w Unii Europejskiej poprzez wybór swoich przedstawicieli do parlamentu. Pamiętajmy, że 80 proc. prawa europejskiego stanowi aż 50 proc. prawa krajowego, w tym polskiego. Poza tym, jeżeli UE przyjmie konstytucję, rola Parlamentu Europejskiego znacznie wzrośnie — twierdzi komisarz Danuta Hübner.
Część kandydatów obiecuje też, że będzie promować polskie produkty i angażować się w nawiązywanie kontaktów handlowych. Część zapewnia natomiast, że przyczyni się do rozwoju gospodarczego regionu, z którego kandydują. Co z tego wyjdzie, jak zwykle pokaże życie.
Koniec pustosłowia
— Polscy deputowani w parlamencie będą stanowić niecałe 8 proc. jego składu. Rozsiani po wielu frakcjach, nie mogą zasiadać w tylnych ławkach i myśleć kategoriami sprzeciwu w głosowaniu. Walka o interesy musi polegać na skutecznym przekonywaniu do swoich racji, wymianie poparcia w różnych ważnych kwestiach, a nie tylko na wybujałej elokwencji na mównicy, i to tylko w ojczystym języku — podkreśla Jarosław Pietras, szef Urzędu Komitetu Integracji Europejskiej.
Poprawię wizerunek Polski
Regina Śliwa - PO okręg śląski, lekarz, od 12 lat właścicielka firmy medycznej zatrudniającej 200 osób, założycielka Dolnośląskiego Związku Pracodawców Ochrony Zdrowia, działa w strukturach Federacji Pracodawców Polski Zachodniej
To, że Platforma znajdzie się w grupie najsilniejszych partii chadeckich EPP, oznacza, że możemy mieć jakiś wpływ na kierunek rozwiązań. Po wielu spotkaniach z przedsiębiorcami wiem, że to, co wciąż szwankuje, to informacja. Przedsiębiorcy, szczególnie mali i średni, często nie potrafią się odnaleźć w gąszczu przepisów. Dlatego w moich biurach chcę informować o warunkach prowadzenia biznesu w krajach UE, pomóc w nawiązaniu kontaktów handlowych oraz promować firmy, nie tylko medyczne. Chcę także pracować na rzecz zmiany wizerunku Polski, którą w UE wciąż postrzega się jako kraj biedny i zapóźniony. Mam wrażenie, że naszym przedsiębiorcom będzie o wiele łatwej prowadzić działalność w krajach UE niż w Polsce. Parlamentarzysta może wiele tylko wtedy, gdy zdecyduje się współpracować z regionem i działać na jego rzecz.
Pomogę małym firmom
Bartłomiej Sudoł - Samoobrona okręg śląski, współudziałowiec i wiceprezes Air Polonii
Nasza partia idzie do wyborów pod hasłem „Po pierwsze — nie przeszkadzać”. Tym chcemy przekonać zwłaszcza małych i średnich przedsiębiorców. Zamierzamy dać ludziom wędkę, a nie rybę. Nauczyć ich przedsiębiorczości oraz wykorzystania tego, co Unia oferuje. Chodzi szczególnie o informacje dla mniejszych przedsiębiorców dotyczące korzystania z unijnej pomocy. Jako eurodeputowany zamierzam bronić drobnej wytwórczości, handlu, rzemiosła oraz sektora usługowego, który jest stosunkowo najsłabiej rozwinięty. Trzeba jednak pamiętać, że parlament zajmuje się problemami globalnymi i nie ma wpływu na prawodawstwo krajowe.
Będę pracować na rzecz regionu
Andrzej Jaworski - PiS okręg pomorski, wiceprezes spółki ogrodniczej
Moja działalność gospodarcza związana jest z kupcami i producentami rolnymi (kwiatów), którzy obawiają się konkurencji UE, zwłaszcza Holandii. Jako poseł będę nie straszył Unią, lecz wykorzystywał możliwości, jakie ona daje. Pracę w PE zamierzam rozpocząć od prostej i szybkiej informacji skierowanej do przedsiębiorców. Tego nie uda się zrobić bez aktywnej współpracy z samorządami. Zamierzam także promować Pomorze i aktywizować je poprzez inwestycje w turystykę. To jest szansa na ograniczenie bezrobocia w regionie. Dlatego zarówno w parlamencie, jak i w administracji lokalnej trzeba uruchomić działalność lobbingową na rzecz pozyskiwania środków finansowych z UE.
Zadbam o równą konkurencję
Sylwester Chruszcz wiceszef LPR okręg śląski, właściciel biura projektowego
Jako eurodeputowany zamierzam lobbować za zmianą zbyt ostrych wymogów, szczególnie sanitarnych, które zostały narzucone przez prawo europejskie. Będę walczył o równe prawa ochrony rynku i konkurencji. Nie może być tak, że poszczególne kraje UE mogą pomagać swoim strategicznym sektorom (Niemcy — Deutsche Bankowi, Włosi — Alitalii), podczas gdy w Polsce podobne działanie uznawane jest za pomoc publiczną nie mieszczącą się w realiach unijnej polityki. To samo dotyczy wielkości dopłat, np. do cukru, dżemu czy miodu, które do polskich producentów napłyną dopiero w listopadzie. W tym czasie stracą rynek wschodni. Zamierzam aktywnie włączyć się w prace komisji infrastruktury. Polska nie może realizować tylko tych inwestycji, na które naciska Unia. Mamy określone interesy gospodarcze i np. budowa Via Baltica w taki sposób, jaki chce UE, nie zaktywizuje terenów, na których nam zależy.
Wypromuję zdrową polską żywność
Małgorzata Madej - PSL okręg małopolski, właścicielka firmy odzieżowej
Chciałabym pomóc przedsiębiorcom w pozyskaniu jak największej ilości unijnych funduszy, a przede wszystkim uprościć procedury i zasady ich przyznawania. Za fachową informację często trzeba płacić, a małych firm, których jest w Polsce blisko 90 proc., przeważnie na to nie stać. Poza tym wiedza ta jest przekazywana trudnym językiem i dotyczy głównie dużych projektów, z których nie mogą korzystać mniejsze firmy. Chcę kierować fachową informacją za pomocą małych, zrozumiałych broszurek lub odsyłać na stronę internetową, którą zamierzam stworzyć. Zamierzam także zająć się promocją zdrowej polskiej żywności. Jako poseł będę nalegać na otwarcie rynków pracy. Aby zwiększyć naszą konkurencyjność, musimy pracować na równych prawach. Myślę też o stworzeniu unijnej giełdy pracy, gdzie będzie można znaleźć informację o wolnych miejscach pracy w różnych zawodach.
Będę pozyskiwać fundusze z UE
Swapan Chaudhuri - SdPl okręg mazowiecki, prywatny przedsiębiorca w branży poligraficznej, były prezes Xeroxa
Najpierw potrzebne jest dobre rozeznanie w skomplikowanej strukturze mechanizmów unijnej polityki, by móc się odnaleźć i osiągnąć zamierzony cel. Dla mnie będzie nim aktywne zdobywanie funduszy unijnych, głównie dla małych i średnich firm. Różnice w rozwoju gospodarczym mogą się zacierać tylko poprzez wdrażanie nowych technologii i tworzenie miejsc pracy. Najważniejsze jednak jest dotarcie do ludzi z konkretną wiedzą. W przyszłości chciałbym także spotykać się ze stowarzyszeniami i przedsiębiorcami, by dzielić się fachową wiedzą oraz pomagać w nawiązywaniu kontaktów handlowych. Wiem, że w niektórych dziedzinach, m.in. w branży poligraficznej, jest wiele możliwości świadczenia usług na tym samym poziomie i po bardzo konkurencyjnych cenach. Firmy z UE, szczególnie małe i średnie, nie są na to przygotowane. To jest nasza szansa.
Poprawię wymianę informacji
Andrzej Stefaniak - SLD okręg mazowiecki, właściciel firmy wdrażającej systemy bezpieczeństwa żywności
Chciałbym walczyć o zagwarantowanie równości do produkcji i zysków wszystkich podmiotów na europejskim rynku. Można to osiągnąć dzięki stabilnemu rozwojowi, a w przypadku Polski dodatkowo dzięki ułatwieniom w finansowaniu inwestycji.
Będę dbać o systemy informatyczne i możliwość szybkiego komunikowania się w dwóch językach. Brak barier lingwistycznych poprawi nie tylko wymianę informacji, ale także pomoże w prowadzeniu biznesu na terenie całej Unii.
Bardzo ważna będzie dla mnie poprawa kontaktów, szczególnie gospodarczych, z Rosją i Ukrainą m.in. poprzez forsowanie łagodniejszych procedur dotyczących przemieszczania.
Europejscy socjaliści upatrują sukcesu w reformie rolnictwa i ograniczaniu dopłat, co pomoże wyrównać dysproporcje między starymi i nowymi członkami UE.