Obligacje banków lepsze od lokat

Michał Sadrak
opublikowano: 09-01-2013, 00:00

Malejące od października zeszłego roku zyski z lokat sprawiają, że z każdym dniem przybywa klientów, którzy poszukują nowego miejsca dla swoich oszczędności.

W wyniku gwałtownych cięć oprocentowania obligacje skarbowe przestały być alternatywą. Wydaje się również, że ostatnie atrakcyjne stopy zwrotu z funduszy obligacji są nie do powtórzenia. Zamiast więc szukać bardziej skomplikowanych i ryzykownych rozwiązań, warto pomyśleć o pożyczeniu oszczędności bankom. Tym razem nie w formie depozytu terminowego, ale zakupu ich obligacji.

Przeciętne oprocentowanie wyemitowanych przez banki papierów dłużnych notowanych na Catalyst wynosi 7,81 proc. Gdyby pominąć obligacje emitowane przez BGL, którymi handlują w większości inwestorzy instytucjonalni, to stawka rośnie do 7,99 proc. Banki komercyjne w obecnym okresie odsetkowym płacą średnio 7,46 proc. (8,01 proc. bez BGK), zaś banki spółdzielcze 7,98 proc. Wraz z kolejnymi obniżkami stóp procentowych wartości te spadną. Dla porównania, przeciętne oprocentowanie lokat — w zależności od terminu zapadalności — wynosi od 4,41 do 4,67 proc. i w kolejnych miesiącach także będzie spadać.

Obligacje banków nie są na pewno lekiem na spadek stóp procentowych, lecz bez wątpienia pozwolą one zarobić więcej niż lokaty oraz pokonać inflację. Mają one zmienne oprocentowanie (za wyjątkiem BGK), ustalane na podstawie stawki WIBOR — która zwykle jest wyższa od inflacji — powiększonej o z góry ustaloną marżę.

Wysoki popyt ze strony inwestorów na papiery dłużne banków powoduje, że ich cena zwykle jest wyższa od wartości nominalnej. A to obniża rentowność inwestycji. Transakcje niejednokrotnie zawierane są przy cenie 102-103 proc. (ceny obligacji na giełdzie wyrażane

są w proc. wartości nominalnej). Dlatego porównując potencjalne zyski z obligacji, warto kierować się rentownością do wykupu zamiast aktualnym oprocentowaniem. I tak np. obligacje Banku Spółdzielczego w Tychach (BTY0317) kupowane w ostatniej transakcji za cenę 104,7 proc. wartości nominalnej mają rentowność 7,83 proc. brutto przy aktualnym oprocentowaniu na poziomie 8,95 proc. Zasada jest więc prosta — im krótszy termin do wykupu obligacji, tym zakup powyżej nominału bardziej wpływa na rentowność do wykupu.

Średnia rentowność obligacji banków, które dostępne są na Catalyst dla inwestorów indywidualnych, wynosi 7,52 proc. (7,77 proc. bez BGK). W przypadku banków komercyjnych rentowność równa się 7,01 proc., zaś w przypadku spółdzielczych jest o 0,73 pkt proc. wyższa. Mimo że to o 0,24-0,45 pkt proc. mniej od przedstawionego wcześniej oprocentowania, to wciąż znacznie więcej od zysków z lokat bankowych.

Rozważając bankowe obligacje jako alternatywę dla depozytów warto pamiętać także o konieczności posiadania rachunku maklerskiego. Przyda się również cierpliwość. Niejednokrotnie trzeba czekać po kilka dni na realizację zlecenia. Ewentualnie pozostaje zaakceptować cenę odbiegającą od wystawionego zlecenia.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Michał Sadrak

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu