Resort finansów udanie sprzedał obligacje 2-letnie wartości 2,8 mld zł. Średnia rentowność spadła do 4,812 proc. Najbardziej rozczarowała rynek wysokość popytu, który wyniósł 7,5 mld zł. Analitycy szacowali go na co najmniej 10 mld zł
Marcin Bill BISE
- Przetarg był rzeczywiście bardzo udany, ale głównie dla resortu finansów. Uzyskane ceny były stosunkowo wysokie, co natychmiast odbiło się na rynku wtórnym. Część inwestorów zaczęła realizować już zyski i w konsekwencji ceny spadły. Rentowność na poziomie 4,84 proc. jest w miarę rozsądna. Inwestorzy natomiast powoli zaczynają już grę pod kolejny przetarg, tym razem 5-letnich obligacji.
Przemysław Magda Citibank Handlowy
- Spodziewaliśmy się większego popytu. Część inwestorów, obserwując ceny na rynku wtórnym, doszła do wniosku, że są one zbyt wysokie.
Po aukcji rentowności papierów 2-letnich na rynku wtórnym wzrosły. Resort w tej sytuacji zrezygnował z przeprowadzenia dodatkowego przetargu — i słusznie.
Łukasz Tarnawa PKO BP
- Popyt może nie był najwyższy, ale na tyle duży, że zdołał zbić rentowności do poziomu rynkowego. Aukcja była więc udana.
Ewentualną wstrzemięźliwość inwestorów krajowych i zagranicznych można tłumaczyć tym, że coraz więcej ciemnych chmur zbiera się nad obecnym rządem. Inwestorzy dyskontują już to, co stanie się po referendum w sprawie członkostwa Polski w Unii Europejskiej w kraju i obawiają się zmian w rządzie lub przyspieszonych wyborów.
Tomasz Zdyb Pekao SA
- Sentyment na rynku obligacji nadal jest dobry, chociaż coraz częściej słychać głosy o zbliżającej się ewentualnej realizacji zysków. Popyt na aukcji był niższy od naszych oczekiwań, choć mimo to bardzo wysoki. W dłuższej perspektywie rentowność 2-letnich obligacji na rynku wtórnym powinna więc ponownie spaść poniżej 4,8 proc.
Także papiery 5-letnie, których dochodowość również jest blisko historycznych minimów, mają spory potencjał do dalszych wzrostów cen.