Konsorcjum obligatariuszy chce kupić wszystkie akcje Elektrimu Telekomunikacja za 1,3 mld EUR. Warunkiem oferty skierowanej do Vivendi Universal jest wycofanie przez polską spółkę wniosku o upadłość. Oferowana cena nie zawiera długu ET wobec Vivendi, a ten przekracza 500 mln EUR. Wojciech Janczyk, nowy prezes Elektrimu, już analizuje propozycję.
Propozycja obligatariuszy, uzależniona jest też między innymi od zadowalającego zakończenia due diligence, zorganizowania finansowania, odpowiednich oświadczeń i gwarancji oraz deklaracji o odpowiedzialności odszkodowawczej ze strony obecnych udziałowców Elektrim Telekomunikacja - podał Elektrim w komunikacie.
Konsorcjum obligatariuszy na początku września zaproponowało Elektrimowi 269,5 mln EUR w gotówce, z ogólnej kwoty 350 mln zł za 49 proc. udziałów Elektrimu Telekomunikacja. Oferta ta została wycofana z powodu złożenia przez holding wniosku o upadłość. Do francuskiego Vivendi należy 51 proc. akcji ET.
Nowa oferta nadeszła po zmianach w zarządzie Elektrimu. Prezesa Macieja Radziwiłła zastąpił Wojciech Janczyk, były wiceminister infrastruktury, którego popierał BRE Bank, czołowy akcjonariusz Elektrimu. Do zarządu wszedł też Ryszard Opara, współpracujący właśnie z BRE.
Włodzimierz Giller, analityk Erste Securities, powiedział agencji ISB, że powołanie na stanowisku prezesa Elektrimu kandydatury popieranej przez BRE Bank, a nie tej, której chciało Vivendi, świadczy o słabnącej roli Francuzów w negocjacjach z Deutsche Telekom, właściciela 49 proc. akcji PTC (pozostałe należą do ET) w sprawie oddania Niemcom kontroli nad PTC, operatorem sieci Era.
Podczas gdy Vivendi zależy na wycofaniu wniosku o upadłość Elektrimu, ku upadłości warszawskiego holdingu może dążyć Deutsche Telekom. Z informacji ISB wynika, że Eastbridge i BRE Bank zawiązały porozumienie z Deutsche Telekom, który jeszcze w minionym tygodniu negocjował z Vivendi kwestię uzyskania kontroli nad PTC, ale od czwartku zaprzestał wszelkich negocjacji na ten temat.
Przed informacją o nowych propozycjach obligatariuszy, którym Elektrim jest winien 440 mln EUR, Zbigniew Jakubas, członek rady nadzorczej i właściciel ponad 10 proc. akcji holdingu, powiedział PAP, że 7 października sąd rozpatrzy wniosek o ogłoszenie upadłości Elektrimu.
- Jeśli do tego czasu nie dojdzie do porozumienia z obligatariuszami, to Elektrim upadnie - powiedział inwestor.
Elektrim ponownie odzyskuje miano króla spekulacji warszawskiego parkietu. We wtorek jego akcje podrożały o 11 proc. do 1,69 zł, chociaż w trakcie sesji kosztowały już 1,89 zł.
ONO, ISB