Obniżka nam pomogła

Łukasz Świerżewski
21-10-2003, 00:00

Dzięki redukcji CIT uzyskaliśmy wyższe dochody i mogliśmy zmniejszyć obciążenia osób fizycznych — twierdzi minister finansów Litwy.

„Puls Biznesu”: Od ubiegłego roku litewskie przedsiębiorstwa płacą 15-proc. podatek dochodowy. Wcześniej stawka wynosiła 24 proc. Co skłoniło do jej obniżenia?

Dalia Grybauskaite: Litwa ma liniowy podatek dochodowy od osób prawnych. Funkcjonował jednak szereg zachęt inwestycyjnych, przez co rzeczywiste obciążenie było niższe. Analiza działania takiego systemu pokazała, że w długim terminie hojne zachęty inwestycyjne nie mają pozytywnego wpływu na zatrudnienie, wypaczają natomiast konkurencję. Korzyści odnoszą duże przedsiębiorstwa, które ponoszą mniejsze ciężary podatkowe, niż małe i średnie firmy.

Z tego powodu zdecydowaliśmy się na zniesienie zwolnień i zamiast tego wprowadziliśmy niską, 15-proc. stawkę podstawową. To zrównało warunki prowadzenia działalności gospodarczej — jako że podatek zależy od poziomu dochodu, nie zaś od umiejętności planowania podatkowego. Pozostawiliśmy pewne zachęty inwestycyjne, są one jednak bardzo ograniczone.

Czy mieli Państwo problemy z przekonaniem parlamentarzystów, że warto obniżyć podatki?

Każda poważna reforma wywołuje dyskusje. W tym przypadku też byli przeciwnicy i zwolennicy naszych propozycji. Komisjom parlamentarnym, partiom politycznym i wszystkim mającym wątpliwości przedstawialiśmy argumenty ekonomiczne. Przekonywaliśmy, że likwidacja ulg i zwolnień pozwoli stworzyć równe warunki konkurencyjne, zmniejszy zniekształcenia wolnego rynku i sprawiedliwiej rozłoży ciężary fiskalne między osoby fizyczne i przedsiębiorstwa.

I co? Mieli Państwo rację? Czy skutki zmian podatkowych były zgodne z oczekiwaniami?

Osiągnięte rezultaty są najlepszym dowodem, że mieliśmy rację. Budżet zyskał na reformie podatkowej, ponieważ firmy, które wcześniej korzystały ze zwolnień, teraz płacą więcej. Lepsze rozłożenie obciążeń także przyczyniło się do zwiększenia dochodów.

Czy nie przymierzają się Państwo do obniżenia podatku dochodowego od osób fizycznych. Liniowa stawka wynosi 33 proc. — jest najwyższa w państwach bałtyckich...

Zgodzę się, że stawka nominalna jest wyższa niż u naszych sąsiadów. Ale nie tylko stawka nominalna się liczy. Zwiększenie dochodów budżetowych z podatku od przedsiębiorstw umożliwiło nam zmniejszenie obciążeń fiskalnych osób fizycznych. Zwiększyliśmy kwotę wolną od podatku, wprowadziliśmy system odpisów, ograniczyliśmy podstawę opodatkowania o 25 proc. dzięki odliczaniu składek ubezpieczeniowych i emerytalnych, odsetek od kredytów hipotecznych, wydatków na edukację itp. Oczywiście wpływy z podatku od osób fizycznych spadły, ale w mniejszym stopniu niż się spodziewaliśmy. To dowód, że podjęliśmy właściwe działania. Biorąc pod uwagę wynagrodzenia, przeciętne stawki podatkowe w państwach bałtyckich są podobne.

Czy udało się ograniczyć szarą sferę podatkową?

Upłynęło jeszcze zbyt mało czasu, by na to odpowiedzieć.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Łukasz Świerżewski

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Prawo / Obniżka nam pomogła