Rafineria, którą kieruje Ireneusz Fąfara, z przyczyn makroekonomicznych w 2013 r. przyniosła prawie 100 mln USD straty.
„Podczas ostatniego spotkania przewoźnik znów nie zgodził się na propozycję znaczącej obniżki stawek za transport produktów naftowych” — podało biuro prasowe Orlenu.
Firmie zależy na obniżce nie tylko z powodu kłopotów finansowych, ale też dlatego, że czuje się dyskryminowana. Od lat płaci za przewozy około 30 proc. więcej niż konkurenci np. z Białorusi. Orlen sygnalizował wcześniej, że jeśli sytuacja się nie poprawi, rozważy nawet wyłączenie rafinerii.