Obowiązki menadżera HR

Agnieszka Bornus
opublikowano: 2006-02-20 00:00

Jestem dyrektorem zarządzającym w zatrudniającej około 700 osób firmie ze Śląska. Czy kierownik personalny to kameleon, czy też powinien — według Machiavellego — być lisem i lwem? Miałem taką sytuację, w której u świeżo awansowanego kierownika personalnego otwartość i zmienność okazały się zgubne, na dodatek bardziej trzymał on stronę pracowników, zapominając o interesie pracodawcy. Jak nie popełnić podobnego błędu w przyszłości?

- Zgadzam się, że cechy lisa i lwa u kierownika personalnego przeplatają się — i tak być powinno. Jednak taka osoba musi wiedzieć, jak wykorzystywać je w codziennej pracy.

Główną przyczyną opisanego problemu jest awansowana osoba. Jeżeli nawet kandydat miał kompetencje, by objąć stanowisko menedżerskie, to okazało się, że po awansie na pierwszy plan wysunęła się chęć utrzymania dobrych stosunków z dotychczasowymi współpracownikami. Wcześniej był ich kolegą, a awansując, został ich przełożonym, osobą stojącą w hierarchii „bliżej szefa”. Sprawiło to, że dotychczasowi koledzy, a teraz podwładni zaczęli go traktować z pewnym dystansem. Został odsunięty od informacji, do których wcześniej zawsze miał dostęp. Próbował więc ponownie wkupić się w ich łaski, by nadal traktowali go jak kolegę.

Niestety, odbyło się to kosztem pracodawcy. Czy można było tego uniknąć? Na pewno. Konieczne jednak było przeprowadzenie wcześniej rozmów na temat osoby, którą chce się awansować, z jej bezpośrednimi współpracownikami. Należało spytać, jak tę osobę postrzegają, kto w grupie podejmuje się rozwiązywania konfliktów, a kto kieruje procesem ich rozwiązania, komu najczęściej zwierzają się z problemów w pracy czy też z osobistych?

Jeżeli sam pracodawca nie może lub nie czuje się na siłach, aby takie rozmowy przeprowadzić, to powinien je zlecić agencji zewnętrznej. Może ona zbadać cały dział — w tym przypadku personalny — i wyłonić odpowiedniego kandydata na stanowisko kierownicze. Może także podpowiedzieć, w jakim kierunku taki kandydat powinien rozwijać swoje umiejętności i kompetencje.

Agnieszka Bornus, dyrektor generalny firma doradcza Grupa TemPo