Obraz znaczy więcej niż tysiące słów

Robert Rybarczyk
opublikowano: 27-06-2019, 22:00

Rysunek to pierwszy i najbardziej uniwersalny język świata. Nie trzeba mieć zdolności plastycznych, żeby zostać zrozumianym — dowodzi Agnieszka Halama, założycielka Szkoły Praktyków Wizualnych.

Myślenie wizualne nie polega na odwzorowaniu przedmiotu z natury. Nie odnosi się też do mistrzowskiej techniki rysowania. Chodzi o kreatywne przeniesienie myśli na kod graficzny.

Odzew z sali. Zapis graficzny zwiększa też zaangażowanie publiczności. Dlatego niezależnie od tego, czy organizuje się dużą konferencję czy tylko jedno stoisko na targach, wizualne przedstawienie swoich pomysłów wzbudzi zainteresowanie, zachęci do rozmowy, sprowokuje dyskusję.
Wyświetl galerię [1/6]

Odzew z sali. Zapis graficzny zwiększa też zaangażowanie publiczności. Dlatego niezależnie od tego, czy organizuje się dużą konferencję czy tylko jedno stoisko na targach, wizualne przedstawienie swoich pomysłów wzbudzi zainteresowanie, zachęci do rozmowy, sprowokuje dyskusję. Fot. Ewa Waszkiewicz

— Od malunków na ścianach jaskiń po rysunki w instrukcjach IKEA — pismo obrazkowe to język rozumiany wszędzie i przez wszystkich — twierdzi Agnieszka Halama, założycielka Szkoły Praktyków Wizualnych (SPW) w Trzciance koło Poznania.

O tym, że myślenie wizualne jest skuteczną formą komunikacji, świadczy chociażby współpraca, jaką Agnieszka Halama nawiązała z niemiecką organizacją pozarządową Kreisau Initiative e.V, której zadaniem jest włączanie wykluczonych ludzi i grup do społeczeństwa. Szefowa SPW przeprowadziła w maju 2019 r. na greckiej wyspie Korfu tygodniowe szkolenie dla trenerów organizacji pozarządowych z Polski, Niemiec, Czech i Grecji, pracujących z osobami wykluczonymi, obcokrajowcami, edukatorami i animatorami kultury.

— Moim zadaniem było nauczenie myślenia wizualnego członków tej międzynarodowej grupy. Pracują w różnych środowiskach z imigrantami, którzy mają trudności z porozumiewaniem się w języku kraju, w którym przebywają. Był to jeden z modułów większego projektu Language and Communication, prowadzonego przez Kreisau Initiative e.V — wspomina Agnieszka Halama.

Myślenie wizualne przydaje się też w edukacji i biznesie: pracownikom działów sprzedaży, IT, HR, menedżerom projektu, trenerom szkoleniowym, mentorom, nauczycielom, wykładowcom akademickim — wszystkim, którzy chcą uatrakcyjnić swój przekaz, przyciągnąć uwagę słuchaczy i sprawić, by łatwiej i na dłużej zapamiętywali treści. Szkoła Praktyków Wizualnych powstała w 2015 r. jako projekt Centrum Halama, które działa na rynku szkoleniowym od 2007 r. Modułowy program kształcenia obejmuje różne obszary myślenia wizualnego.

— Uczestnik naszych zajęć korzysta z narzędzi graficznych. Poznaje podstawy komponowania i doboru kolorów oraz zasady obsługi programu do edycji grafiki. Uczy się wykorzystywać je do własnych potrzeb, np. do umieszczania swoich ilustracji i napisów w projektach. Poznaje kilka sposobów obróbki ilustracji. Dowiaduje się, jak je edytować i korygować. Uczy się poprawnego używania i optymalizowania popularnych formatów zapisu plików. Mówiąc krótko, upewnia się, że grafika ma nieograniczone zastosowanie — wylicza Agnieszka Halama.

Taka wiedza pozwala zwizualizować każdy pomysł i stworzyć oryginalną i skuteczną w przekazie prezentację. Niezależnie od tego, jaki zawód wykonuje, absolwent SPW potrafi wykorzystać w swojej pracy ten moduł myślenia wizualnego, który akurat jest dla niego istotny. Trener pracujący z flipchartem (tablica konferencyjna) przygotuje np. profesjonalne materiały szkoleniowe z uwzględnieniem zarządzania przestrzenią (rozmieszczenie symboli, wielkość i kolor liter mają znaczenie dla zrozumienia kodów przekazu). Nauczyciel wykorzysta szkolną tablicę np. do sporządzenia mapy myśli. Menedżer zrobi notatki ze spotkania w postaci tzw. sketchnotek, rysunkowych symboli, które wyzwalają wiele skojarzeń i pobudzają do twórczego myślenia.

— Często jeden obraz znaczy więcej niż tysiące słow. Żartobliwie mówiąc, zwykły trójkącik narysowany na drzwiach ratuje nas przed kompromitującym wejściem — śmieje się Agnieszka Halama.

Warsztaty i szkolenia w SPW są dostosowane do oczekiwań zamawiającego. Można wybrać kursy obejmujące 48 godzin nauczania (Master Visual Thinking, pięć modułów), albo 8 lub 16 (Visual Thinking dla biznesu). Certyfikowany kurs Master Visual Thinking kosztuje 3 tys. zł, pozostałe od 450 zł od osoby za dzień. Przez cztery lata wyszkolono około 600 osób.

1646e18c-8c31-11e9-bc42-526af7764f64
Puls Biznesu po godzinach
Newsletter, który pozwoli odpocząć od codziennych newsów. Sylwetki ludzi biznesu, trendy, reportaże i podcasty
ZAPISZ MNIE
Puls Biznesu po godzinach
autor: Marcin Goralewski
Wysyłany raz w tygodniu
Marcin Goralewski
Newsletter, który pozwoli odpocząć od codziennych newsów. Sylwetki ludzi biznesu, trendy, reportaże i podcasty
ZAPISZ MNIE

Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa.

Kliknij w link w wiadomości, aby potwierdzić subskrypcję newslettera.
Jeżeli nie otrzymasz wiadomości w ciągu kilku minut, prosimy o sprawdzenie folderu SPAM.

Myślenie obrazem

Agnieszka Halama z wykształcenia jest pedagogiem i psychoterapeutką. Wiele lat pracowała jako nauczyciel w szkołach dla młodzieży i dorosłych, wykładała na uczelniach. Szukając skutecznych metod przekazu, starała się jak najlepiej i najefektywniej dzielić wiedzą, umiejętnościami i doświadczeniem. Praca z uczniami pozwoliła jej zaobserwować sposób, w jaki ludzie się uczą, jakie mają nawyki i jakie trudności w zapamiętywaniu i utrwalaniu materiału. Okazało się, że wiele osób nie potrafi filtrować informacji, by wybrać te najważniejsze. Zderzenie z problemami uczniów wymusiło na niej stosowanie innych form komunikacji. Wizualizacja własnych problemów pozwoliła jej nabrać przekonania, że myślenie wizualne może być skuteczną metodą w pracy i pomocą w rozwiązywaniu problemów. Czy te dwie działalności — pedagogiczna i trenera praktyk wizualnych — się łączą?

— Zdecydowanie tak. Łączą się i uzupełniają. Myślenie wizualne sprawiło, że jestem skuteczniejszym pedagogiem. Jako certyfikowany trener warsztatu grupowego wykorzystuję myślenie wizualne do prowadzenia szkoleń i podczas wystąpień publicznych — twierdzi Agnieszka Halama.

Zgodnie z teorią podwójnego kodowania Allana Paivio, profesora psychologii Uniwersytetu Zachodniego Ontario w Kanadzie, ludzie zapamiętują więcej, jeśli informacje są połączone z efektami wizualnymi, niż kiedy przekazano je tylko słowami. Zapis graficzny zwiększa też zaangażowanie publiczności. Dlatego niezależnie od tego, czy organizuje się dużą konferencję czy tylko jedno stoisko na targach, wizualne przedstawienie swoich pomysłów wzbudzi zainteresowanie, zachęci do rozmowy, sprowokuje dyskusję.

— Nie trzeba mieć zdolności manualnych, aby posługiwać się tą metodą. Myślenie wizualne to najprostszy sposób wykorzystania naturalnych zdolności umysłu, oka i ręki do wspólnego działania wspierającego uczenie się, projektowanie, dzielenie wiedzą — zapewnia Agnieszka Halama.

Kwadraciaki do pomocy

Rysunki nie muszą być skomplikowane. Czasem wystarczą minimalistyczne ikonki, kreski, strzałki, by coś przekazać czy podsumować. Z doświadczeń szefowej SPW wynika jednak, że wiele osób, chcąc przelać na papier emocje, by stworzyć inspirujące materiały szkoleniowe lub marketingowe, napotyka na trudności, zniechęca się i w rezultacie porzuca swoje pomysły.

— Zupełnie niepotrzebnie! Dużym wsparciem w tworzeniu notatek graficznych mogą być kwadraciaki. Postacie, które stworzyłam. Proste i funkcjonalne, bo w sposób czytelny prezentują się w ruchu. A do tego mają bogatą mimikę i niezwykłą wręcz elastyczność. Opisałam to w swojej książce — mówi szefowa SPW.

Za pomocą kilku prostych kresek można wprawić w ruch sylwetki kwadraciaków, podkreślić ich temperament, ujawnić emocje, zaprezentować dynamikę gestu, uwolnić energię. W rezultacie można opowiedzieć własne rysunkowe historie. Teraz założycielka SPW pracuje nad wydaniem podręcznika myślenia wizualnego. Zapowiada też drugą część „Kwadraciaków”.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Robert Rybarczyk

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu