Obyś za cudze długi nie płacił

Magdalena Krukowska
opublikowano: 2005-08-02 00:00

Za zobowiązania wobec fiskusa mogą zapłacić nie tylko wspólnicy, ale również żony i... kochanki dłużników.

O tym, że za cudze długi można odpowiadać, przekonała się żona przedsiębiorcy ze Szczecina, który nie spłacił swoich należności podatkowych. Jako że fiskus nie miał już z czego ich wyegzekwować, obarczył odpowiedzialnością małżonkę — i to pomimo rozdzielności majątkowej. Okazało się bowiem, że jest ona właścicielką domu kupionego w czasie, gdy była na urlopie wychowawczym, z pieniędzy w 70 proc. pochodzących z dochodów męża z prowadzonej działalności gospodarczej. W dodatku w trakcie powstania zobowiązania podatkowego małżonkowie mieli jeszcze wspólność majątkową. To wystarczyło fiskusowi.

— Zgodnie z ordynacją podatkową za zaległości podatkowe podatnika mogą odpowiadać solidarnie z nim również osoby trzecie, i to całym swoim majątkiem — informuje prawnik Robert Pasternak z firmy doradztwa podatkowego Deloitte.

Chodzi przy tym nie tylko o odpowiedzialność za niepobrane podatki, ale również za pobrane, a niewpłacone przez płatników lub inkasentów oraz odsetki za zwłokę od zaległości podatkowych, a także za niezwrócone w terminie zaliczki naliczonego podatku VAT, oprocentowanie tych zaliczek, jak również koszty postępowania egzekucyjnego.

Nie tylko rodzina

Członek rodziny osoby prowadzącej działalność gospodarczą odpowiada z nią solidarnie za wynikające z tej działalności zaległości podatkowe. Ale tylko wówczas, gdy długi wobec fiskusa powstały w okresie, w którym stale współpracował z właścicielem firmy lub osiągał korzyści z jej prowadzenia. Uwaga! Członkowie rodziny, według ordynacji podatkowej, to nie tylko rodzice, dziadkowie, dzieci (również adoptowane), wnuki, rodzeństwo czy małżonkowie, ale także osoby pozostające z podatnikiem w faktycznym pożyciu, mimo że do rodziny formalnie nie należą — np. konkubina. Także osoba rozwiedziona może odpowiadać za zaległości podatkowe swojej byłej żony czy byłego męża, powstałe w trakcie trwania małżeńskiej wspólnoty majątkowej, ale tylko do wysokości przypadającego mu udziału we wspólnym majątku.

— Urzędowi skarbowemu często trudno udowodnić, że osoba trzecia korzystała z działalności gospodarczej podatnika. Za dowody mogą służyć zeznania świadków czy dokumenty, np. wydane przez przedsiębiorcę pełnomocnictwa — mówi Robert Pasternak.

Nie kupuj kota w worku

Za zaległości podatkowe (VAT, podatek akcyzowy, dochodowy, od gier, rolny, leśny, od nieruchomości, od środków transportu czy opłaty skarbowe i administracyjne) związane z działalnością gospodarczą odpowiada również nabywca przedsiębiorstwa. Zakres jego odpowiedzialności jest ograniczony do wartości kupionej firmy lub składników majątku.

— Jeżeli w zaświadczeniu wydanym przez urząd skarbowy na wniosek kupującego nie ma mowy o żadnych zaległościach podatkowych zbywającego, to nabywca za długi poprzedniego właściciela już nie odpowiada — wyjaśnia Robert Pasternak.

Warto też wspomnieć, że kupno majątku od osoby trzeciej nie przenosi już odpowiedzialności na nabywcę.

Zarząd też odpowiada

Wspólnik spółki cywilnej, jawnej, partnerskiej oraz komplementariusz spółki komandytowej albo komandytowo-akcyjnej, nie będący akcjonariuszem, również odpowiada solidarnie całym swoim majątkiem z pozostałymi wspólnikami za zaległości podatkowe spółki. Solidarność oznacza, że fiskus może żądać zapłaty albo od wszystkich wspólników razem, od kilku z nich, albo tylko od jednego.

Z kolei za zobowiązania spółki z ograniczoną odpowiedzialnością czy spółki akcyjnej odpowiadają swoim majątkiem, również solidarnie, członkowie jej zarządu — jeśli egzekucja majątku firmy jest bezskuteczna. Chodzi o sytuację, w której nie wystarcza on na pokrycie kosztów postępowania albo gdy nie ma jak go spieniężyć. Członek zarządu może się uwolnić od odpowiedzialności podatkowej, jeśli wykaże, że we właściwym czasie (do dwóch tygodni od dnia zaprzestania płacenia długów) zgłosił wniosek o upadłość firmy lub wszczęto postępowanie układowe albo że niezgłoszenie upadłości oraz brak postępowania układowego nastąpiły nie z jego winy. Może też uniknąć płacenia, jeżeli wskaże mienie, z którego egzekucja jest możliwa, np. papiery wartościowe należące do spółki.

Gdy egzekucja z majątku spółki doprowadziła do częściowego zaspokojenia należności fiskusa, członkowie zarządu odpowiadają za niepokrytą część należności.

— Co istotne, ich odpowiedzialność obejmuje wyłącznie zaległości podatkowe, które powstały w czasie pełnienia przez nich formalnie obowiązków członka zarządu. W niektórych przypadkach, np. ciężkiej choroby, można uniknąć odpowiedzialności, ale każdy taki przypadek jest rozpatrywany indywidualnie przez urząd skarbowy — podkreśla Robert Pasternak.

Jest decyzja, trzeba płacić

Odpowiedzialność osób trzecich powstaje w zasadzie w drodze doręczenia decyzji o takiej odpowiedzialności. Fiskus wydaje tę decyzję po przeprowadzeniu postępowania podatkowego, a na zapłatę zaległego podatku są wówczas dwa tygodnie. Jak mówi orzecznictwo, osoba, na którą przenoszona jest odpowiedzialność podatkowa, nie może kwestionować wcześniejszych ustaleń organów podatkowych co do podstawy opodatkowania, wysokości podatku, zastosowania ulgi itp. Powstanie odpowiedzialności osoby trzeciej nie zmienia też sytuacji prawnej podatnika, który nadal odpowiada za ciążące na nim długi. Kwestią rozliczeń między dłużnikiem a osobą trzecią, która wykonała jego zobowiązanie, przepisy prawa podatkowego już się nie zajmują.

Osoba trzecia, którą fiskus obciążył cudzym długiem, może złożyć wniosek o odroczenie terminu płatności podatku czy rozłożenie należności na raty. Jest też szansa, że w uzasadnionych wypadkach urząd skarbowy umorzy w całości lub części zaległości podatkowe albo odsetki za zwłokę. Ale tylko wtedy, gdy odpowiedzialny za ich zapłacenie potrafi udowodnić, że w przeciwnym wypadku np. zbankrutuje.