Obyśmy zdrowi byli

Kazimierz Krupa
23-06-2005, 00:00

Jednym z problemów z realizacją strategii lizbońskiej i opóźnieniami w osiąganiu jej celów jest brak determinacji państw członkowskich w implementowaniu jej priorytetów na poziomie narodowym — brzmi jak wyrok oświadczenie Komisji Europejskiej, powtórzone przez naszą Radę Ministrów. Co prawda zupełnie nie zgadzam się tą diagnozą, ale nie sposób zaprzeczyć, że taka jest. W związku z tym „państwa członkowskie Unii Europejskiej powinny przedłożyć komisji swoje trzyletnie krajowe programy reform najpóźniej do 15 października br. Programy mają być dokumentami o charakterze politycznym, liczącymi około 30-40 stron, i winny przedstawiać najważniejsze priorytety oraz stanowić całościową trzyletnią strategię wdrażania zintegrowanych wytycznych na rzecz wzrostu gospodarczego i zatrudnienia”.

Przejęte tym zadaniem Ministerstwo Gospodarki i Pracy przygotowało taki wstępny projekt i przedstawiło go na uroczystej konferencji „Wzrost gospodarczy i zatrudnienie — wyzwania dla Polski w świetle strategii lizbońskiej na lata 2005-08”. Już pierwszy ogląd dokumentu wskazuje, że ministerstwo chyba niedokładnie zrozumiało polecenie, bo liczy on tylko 28 stron (licząc ze stroną tytułową i spisem treści). Co prawda, na końcu, jest dopisek, że do opracowania pozostał jeszcze rozdział „wykorzystanie funduszy strukturalnych i funduszu spójno- ści”, ale nie wiemy, ile on będzie liczył. Podpowiadamy, że można też zwiększyć odstępy między wierszami tak, by jednak dokument miał te wymagane 30 stron.

Aha, i jeszcze jedna sprawa. Komisja Europejska prosi także, by każde państwo członkowskie przedłożyło obok wersji w języku rodzimym, również wersję opracowaną w jednym z języków roboczych komisji. To może w którymś z „języków roboczych” lepiej wysłać im tylko streszczenie całego dokumentu. A ono całe zawiera się w tytule: obyśmy zdrowi byli. Łatwiej będzie przetłumaczyć.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Kazimierz Krupa

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Obyśmy zdrowi byli