Ochrona dla szefa szeroka, ale niepotrzebna

Sylwia WedziukSylwia Wedziuk
opublikowano: 2013-09-09 00:00

Nasze polisy OC dla zarządów mają szerszy zakres niż na Zachodzie. Ale to tam są standardem, podczas gdy u nas — wyjątkiem.

W Europie Zachodniej ubezpieczenie OC członków władz spółek (tzw. D&O), zapewniające ochronę na wypadek skutków błędnych decyzji zarządu, posiadają prawie wszystkie spółki publiczne. Na naszym rynku takie polisy są dużo mniej popularne, choć funkcjonują już prawie 20 lat.

FOT. istock
FOT. istock
None
None

— Sięgają po nie głównie spółki notowane na warszawskiej GPW. To zaskakujące, biorąc pod uwagę jakość krajowej oferty, zazwyczaj znacznie wykraczającej poza standard ustalony na Zachodzie — mówi Aleksander Chmiel z STBU Brokerzy Ubezpieczeniowi.

Jako przykład elementów ochrony, które na Zachodzie są dodatkowo płatnym rozszerzeniem polis D&O, a w Polsce mieszczą się w ich standardowym zakresie, podaje świadczenia dodatkowe, takie jak pokrycie kosztów stawiennictwa przed sądem czy też stałych opłat związanych z utrzymaniem rodziny. Ponadto polskie polisy zapewniają pełne pokrycie całego okresu pełnienia danej funkcji zarządczej, ochronę jeszcze przez 3 lata, po tym

jak umowa ubezpieczenia nie zostanie odnowiona, a także dożywotni okres zgłaszania roszczeń dla ustępujących członków władz spółki.

— Na Zachodzie rozszerzenie polisy standardowej między innymi o te elementy może prowadzić do wzrostu składki nawet o 100-200 proc. — twierdzi Aleksander Chmiel. Z tym, że polskie ubezpieczenia D&O mają znacznie szerszą ochronę, zgadza się Sylwia Kozłowska, dyrektor Departamentu Ubezpieczeń OC w Gras Savoye Polska.

— Typowym przykładem zakresu obowiązującego wyłącznie na rynku polskim jest ochrona dotycząca zobowiązańpodatkowych, wynikających z art. 107 i 116 ordynacji podatkowej — zauważa Sylwia Kozłowska. Jej zdaniem, tak szeroki zakres polis D&O to skutek oczekiwań rynku.

— Ubezpieczeni członkowie władz nadal nie czują faktycznego zastosowania podstawowego zakresu ochrony polis D&O, mają natomiast w stosunku do tego ubezpieczenia ogromne oczekiwania. W odpowiedzi na nie rynek poszedł w kierunku poszerzeń zakresu ochrony o klauzule zabezpieczające coraz to liczniejsze bieżące potrzeby ubezpieczonego — uważa Sylwia Kozłowska.

Jednak jej zdaniem szeroki katalog klauzul dodatkowych nie decyduje o sensie ochrony polisy D&O, choć może skutecznie zachęcić do zakupu takiej polisy. Wiele rozszerzeń ubezpieczeń OC członków zarządu to w rzeczywistości mało istotne dodatki.

— O ile koszty obrony to istotny zakres ochrony, o tyle koszty wsparcia psychologicznego, postępowania ekstradycyjnego, kaucji i poręczenia, zaskarżenia, zarządzania krytycznym zdarzeniem regulacyjnym, stawiennictwa, postępowania przygotowawczego, a także koszty w przypadku ograniczenia prawa własności, kary i grzywny administracyjnejuż za tak istotne nie uważam — mówi Sylwia Kozłowska.