Ochrona sygnalistów. RPO nie ruszy na czas

Jarosław KrólakJarosław Królak
opublikowano: 2024-01-24 20:00

Bez wydłużenia vacatio legis i czasu na uruchomienie systemu, nie damy rady wypełniać zadań ochrony sygnalistów – ostrzega Marcin Wiącek (RPO).

Przeczytaj artykuł i dowiedz się:

  • jakie problemy stwarza RPO projekt ustawy o ochronie sygnalistów
  • w jaki sposób Marcin Wiącek chciałby je wyeliminować
Posłuchaj
Speaker icon
Zostań subskrybentem
i słuchaj tego oraz wielu innych artykułów w pb.pl
Subskrypcja

12 stycznia 2024 r. rząd przedstawił nowy projekt ustawy o ochronie osób zgłaszających naruszenia prawa. To ustawa o ochronie tzw. sygnalistów. Chodzi o to, aby państwo objęło parasolem ochronnym osoby zgłaszające rozmaite nieprawidłowości i łamanie prawa, np. korupcję, w m.in. przetargach publicznych, przedsiębiorstwach, transporcie, systemach informatycznych itp. (w ramce obszary podlegające ochronie).

Projekt ustawy stanowi, że centralnym organem, do którego będą się zgłaszać sygnaliści ma być Rzecznik Praw Obywatelskich. To on ma zgłoszenia przyjmować, ewidencjonować, wydawać zaświadczenia o ochronie prawnej sygnalistów i inicjować działania eliminujące naruszanie prawa. Jednak poważne zastrzeżenia do projektu zgłosił Marcin Wiącek, Rzecznik Praw Obywatelskich (RPO).

Projekt przewiduje jednomiesięczne vacatio legis. Taki sam czas ma wystarczyć rzecznikowi praw na uruchomienie przyjmowania zgłoszeń. Marcin Wiącek alarmuje, że to zbyt krótkie terminy. „Należy z całą stanowczością podkreślić, że okresy te nie pozwalają na właściwe uruchomienie w Biurze RPO systemu ochrony sygnalistów, spełniającego kryteria przewidziane w ustawie, a co za tym idzie, prawidłowe wykonywanie nałożonych na RPO obowiązków” - pisze Marcin Wiącek w swojej opinii. Postuluje, aby okres vacatio legis został wydłużony do trzech miesięcy. Tyle samo czasu jego biuro potrzebuje na uruchomienie systemu przyjmowania zgłoszeń od sygnalistów. „Wcześniej Biuro RPO nie będzie w stanie przygotować się merytorycznie i organizacyjnie do wykonywania powyższych zadań” - czytamy w stanowisku rzecznika.

Dodaje on, że stworzenie rejestru sygnalistów w systemie teleinformatycznym oraz uruchomienie wszystkich kanałów zgłoszeń „wymaga jeszcze dłuższych prac przygotowawczych”.

Ponadto Marcin Wiącek domaga się dodatkowych pieniędzy dla jego biura na realizację zadań nakładanych przez ustawę. Podał, że konieczne będzie utworzenie 20 dodatkowych etatów i na roczne wynagrodzenie dla tych pracowników potrzeba ok. 3 mln zł. Do tego należy doliczyć koszty wyposażenia miejsc pracy (biurka, komputery, oprogramowanie, licencje), szkoleń, wynajmu pomieszczeń, które mogą wynieść ok. 4 mln z rocznie.

Wkrótce rząd ustosunkuje się do postulatów RPO.

Obszary ochrony sygnalistów

- zamówienia publiczne,

- usługi, produkty i rynki finansowe,

- zapobieganie praniu pieniędzy i finansowaniu terroryzmu,

- bezpieczeństwo produktów i ich zgodność z wymogami,

- bezpieczeństwo transportu w sektorze kolejowym, drogowym, morskim i żeglugi śródlądowej,

- ochrona środowiska, począwszy od gospodarowania odpadami aż po chemikalia,

- ochrona radiologiczna i bezpieczeństwo jądrowe,

- bezpieczeństwo żywności i pasz,

- zdrowie i dobrostan zwierząt,

- zdrowie publiczne, w tym prawa pacjentów i kontrola wyrobów tytoniowych,

- ochrona konsumentów,

- ochrona prywatności i danych osobowych,

- bezpieczeństwo sieci i systemów teleinformatycznych,

– naruszenia mające wpływ na interesy finansowe UE,

– naruszenia dotyczące rynku wewnętrznego, w tym naruszenia unijnych zasad konkurencji i pomocy państwa, naruszenia krajowych przepisów regulujących opodatkowanie osób prawnych.

Źródło: projekt ustawy