Od cyfryzacji nie ma odwrotu

Partnerem publikacji jest: Bain&Company
13-06-2018, 22:00

Rozmowa z Rochem Baranowskim, principal w firmie doradczej Bain & Company, uczestnikiem trwającego w Krakowie Kongresu Impact’18, poświęconego cyfryzacji gospodarki

Temat transformacji cyfrowej firm jest dzisiaj niesłychanie nośny. Czy mógłby pan wyjaśnić, na czym ona polega?

PRZEWAGA:
Zobacz więcej

PRZEWAGA:

Firmy z wysokimi kompetencjami cyfrowymi mają średnio dwa razy wyższy wzrost przychodów i znacznie większą rentowność — mówi Roch Baranowski, principal w firmie doradczej Bain & Company. Fot. ARC

Transformacja cyfrowa to rzeczywiście bardzo modne i trochę nieprecyzyjne hasło, ale kryją się za nim procesy, które w ciągu następnych kilku dekad fundamentalnie zmienią naszą rzeczywistość. Oznacza ona wykorzystanie potencjału technologii cyfrowych w sześciu obszarach działalności przedsiębiorstw: w sposobie dotarcia do klienta, oferowanych produktach, procesach operacyjnych, systemach IT, zbieraniu i analizie danych oraz sposobie współpracy pracowników.

Kluczowym elementem udanej transformacji cyfrowej natomiast nie jest wyłącznie wykorzystanie technologii, ale przejęcie zasad działania, które sprawdzają się w firmach technologicznych i start-upach. Chodzi o szybkość i iteratywność rozwoju produktów i usług, ciągłe konfrontowanie rozwiązań z rynkiem, radykalne upraszczanie oferty i procesów, przełamywanie wewnętrznych silosów oraz podjęcie współpracy z ekosystemem mniejszych firm.

Czy firmy myślące o transformacji cyfrowej powinny dokonać zmian w każdym z tych obszarów?

Niekoniecznie we wszystkich na raz. Dobrym podejściem jest opracowanie wizji docelowej cyfrowej przyszłości w sektorze, w którym się działa. Z doświadczenia wiemy, że droga do tej cyfrowej przyszłości nie będzie linearna, a raczej będzie odbywać się w kilku etapach polegających na pojawianiu się, dojrzewaniu i adopcji pewnych rozwiązań. Jeśli określimy, kim chcemy być jako firma na każdym z tych etapów, to możemy określić ścieżkę rozwoju w poszczególnych obszarach cyfryzacji.

Czy transformacja cyfrowa w równym stopniu dotyczy wszystkich sektorów gospodarki?

Transformacja cyfrowa dogłębnie zmieni każdą branżę i sposób tworzenia wartości przedsiębiorstw w niej działających, podobnie jaki energia elektryczna odmieniła większość obszarów gospodarki.

Tempo zmian i poziom tzw. dojrzałości cyfrowej różni się w poszczególnych branżach. Bardziej zaawansowane sektory to: IT, handel, telekomunikacja, media, bankowość. Wielopłaszczyznową transformację przechodzi obszar mobilności, gdzie zderzają się elementy „sharing economy”, z rewolucją energetyczną, elektromobilnością oraz sztuczną inteligencją i autonomicznymi pojazdami. Za 20 lat transport, przynajmniej naziemny, odmieni się nie do poznania. Sektory na dużo wcześniejszym etapie to m.in. energetyka, chemia, przemysł ciężki, górnictwo czy, tradycyjnie, bardzo innowacyjna branża farmaceutyczna, która w sferze cyfrowej rozwija się na razie raczej powoli.

Z czego wynikają różnice w dojrzałości cyfrowej?

W dużej mierze z wielkości barier wejścia dla nowych graczy oraz poziomu konkurencyjności w branży. Transformacja cyfrowa, np. w handlu, została wywołana ekspansją nowych podmiotów, takich jak Amazon czy Allegro. Rozwój sklepu internetowego Amazon w USA doprowadził do upadku sieci tradycyjnych księgarni, ale niektórzy tradycyjni gracze zareagowali na agresywnego cyfrowego konkurenta, budując własny e-commerce, jak np. Walmart.

Ciekawym przypadkiem jest polski sektor bankowy, który był w stanie wygenerować impuls do transformacji dzięki wewnątrzbranżowej konkurencji. Transformacja w tej branży skupiała się dotychczas na kanałach dotarcia do klienta — poprzez aplikacje internetowe i mobilne i wielokanałowy marketing, oraz na rosnących możliwościach analizy danych i do pewnego stopnia wewnętrznych systemach.

Mimo względnie wysokiego poziomu innowacyjności, polski sektor usług finansowych nie może spoczywać na laurach. Coraz prężniej rozwijający się sektor fintechów oraz dojrzewanie takich technologii, jak blockchain może zagrozić tradycyjnemu modelowi biznesowemu bankowości, ale równocześnie otwiera nowe szanse rozwoju, jeśli uda się te technologie „udomowić”, a fintechy pozyskać do współpracy. Dlatego z dużym zaciekawieniem przyglądamy się np. współpracy polskiego start-upu blokchainowego Billon z należącym do głównych polskich banków Biurem Informacji Kredytowej. Oczekujemy, że w przyszłości będzie coraz więcej takich partnerstw.

W sektorach mniej zaawansowanych cyfrowo, jak energetyka czy przemysł wydobywczy, to wysokie bariery wejścia sprawiają, że presja na cyfryzację wydaje się znacznie mniejsza. Długie cykle inwestycyjne, często „dziedziczona”, kapitałochłonna infrastruktura, w końcu awersja do ryzyka wpisana — słusznie zresztą — w DNA branży energetycznej czy górniczej — to wszystko skutecznie hamuje zapał firm z tych branż do zaangażowania się w głęboką transformację cyfrową. Na razie najbardziej widoczna jest ona na obrzeżach, np. w sprzedaży B2C prądu czy gazu, ale nie trafia jeszcze zbyt głęboko do podstawowej działalności takiej jak wydobycie czy wytwarzanie energii. Spoglądając na rynek światowy, można się spodziewać, że w następnych latach transformacja cyfrowa tych sektorów znacznie przyśpieszy. W Bain zidentyfikowaliśmy ponad 80 różnych cyfrowych technologii testowanych lub wdrażanych na świecie w sektorze wydobywczym — od względnie prostych rozwiązań, jak inteligentna odzież robocza, wyposażona w czujniki, po zaawansowane bezzałogowe maszyny górnicze.

Czy oprócz groźby wypchnięcia z rynku, która, jak pan pokazał, zależy od specyfiki sektora, w jakim działa firma, są jeszcze inne czynniki mogące mobilizować firmy do cyfryzacji?

Wyższe zyski powinny być tym, co mobilizuje niezdecydowanych. Bain & Co. przeprowadził ostatnio badanie, prosząc przedstawicieli tysiąca firm z różnych części świata i różnych sektorów gospodarki o to, by ocenili swoją dojrzałość cyfrową według sześciu obszarów transformacji cyfrowej wspomnianych wcześniej. Analizując wyniki, odkryliśmy, że niezależnie od sektora, firmy z wysokimi kompetencjami cyfrowymi mają średnio dwa razy wyższy wzrost przychodów i znacznie większą rentowność niż ich mniej rozwinięci cyfrowo konkurenci.

Jak w praktyce digitalizować przedsiębiorstwo i upodobniać jego modele działania do firm technologicznych?

Warto zmienić procesy zakupowe tak, aby ułatwić pozyskiwanie usług od małych innowacyjnych firm, tworzyć miejsce na pilotaże oraz inkubatory, w których mogą być testowane nowe rozwiązania z mniejszym strachem przed ewentualną porażką lub brakiem natychmiastowego zwrotu na zaangażowanych środkach.

Ciekawym narzędziem są również fundusze corporate venture capital, które pozwalają korporacjom na inwestycje w małe firmy o wyższym profilu ryzyka, ze świadomością, że nie wszystkie inwestycje się powiodą. To sukces kilku firm z portfela powinien wyrównać ewentualne straty z nawiązką, a równocześnie umożliwić korporacji pozyskanie wiedzy i wglądu w dynamiczne obszary rynku. W tej dziedzinie w Polsce dużo się ostatnio dzieje — ruszyły fundusze corporate venture capital prywatnego biznesu, choćby fundusz Fidiasz czy TDJ Pitango, ale też pierwsze spółki skarbu państwa stworzyły odpowiednie narzędzia, np. fundusz PGE Ventures.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Partnerem publikacji jest: Bain&Company

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Wyniki spółek / Od cyfryzacji nie ma odwrotu