Wczorajsze wydarzenia na rynku kasowym zepchnęły w cień notowania kontraktów. Przebieg handlu na rynku kasowym i towarzyszące temu gigantyczne obroty mogą zapowiadać przesilenie. Tym razem kontrakty nie szukały własnego kierunku. Wrześniowa seria futures na WIG20 zaliczyła duży spadek, utrzymując ujemną bazę na poziomie 10 pkt.
Notowania wrześniowej serii rozpoczęły się od wyraźnego wzrostu i kolejnej luki hossy. Kontrakty startowały na wysokości 1450 pkt. Przed rozpoczęciem handlu na rynku kasowym futures zdołały sięgnąć 1457 pkt. Nastroje były bardzo pro- wzrostowe. Zwyżka była w dużym stopniu zasługą inwestorów zamykających krótkie pozycje. Jak się później okazało, taka decyzja była przedwczesna. Tylko początek handlu akcjami był po myśli rozpędzonych byków. Później przeważyła presja realizacji zysków.
Euforia z początku handlu nie przerodziła się w panikę. Chociaż w efekcie wczorajszej korekty wartość futures stopniała o 40 pkt, struktura zleceń nie wskazywała na pogorszenie nastrojów wśród posiadaczy długich pozycji. Sygnałem do realizacji zysków z długich pozycji może być dopiero spadek indeksu poniżej 1430 pkt.
Sygnałem do odwrotu było odbicie indeksu od oporu na poziomie 1465 pkt. Najpopularniejsza seria kontraktów zareagowała dynamiczną przeceną. W jej trakcie rosła liczba otwartych pozycji. Wczorajsze spadki znalazły dno dopiero na poziomie 1424 pkt. Próba odbicia pod koniec sesji zakończyła się na 1437 pkt. Natomiast zamknięcie wypadło na wysokości 1430 pkt.