Od rękojmi i gwarancji lepsze są kary umowne

Joanna Inorowicz
05-01-2006, 00:00

Nie zawsze współpraca między dostawcą a odbiorcą układa się dobrze. Gdy w grę wchodzą reklamacje, warto pomyśleć, jak zapobiec problemom.

Żarska firma odzieżowa Lusatia zamawia tkaniny na płaszcze i kurtki u polskich i włoskich producentów. Jeśli towar jest niezgodny z zamówieniem, to reklamuje produkt.

— Od producentów włoskich odbieramy bardzo duże ilości tkanin. Zdarzają się braki jakościowe czy metrażowe. Jeśli występują tego rodzaju niedociągnięcia, na podstawie sporządzanego protokołu odbioru przygotowujemy wniosek reklamacyjny z zaznaczeniem wad. Jeśli takie niedociągnięcia występują po stronie polskich dostawców, reklamacje są rozpatrywane zgodnie z zapisami zawartymi w umowach — mówi Anna Paluch, wiceprezes zarządu i dyrektor handlowy Lusatii.

Rok rękojmi

Z kodeksu cywilnego wynikają dwa podstawowe uprawnienia chroniące kupującego — jest to rękojmia i gwarancja.

Dla przedsiębiorców ważne jest to, że rękojmię, czyli odpowiedzialność sprzedawcy względem kupującego, która wynika z ustawy (kodeks cywilny, art. 556-576), można całkowicie wyłączyć, ograniczyć lub nawet rozszerzyć. Musi to jednak być ujęte w umowie między stronami.

— Sprzedającym doradzam wyłączenie rękojmi w umowie. Oczywiście, jest to niekorzystne dla kupującego, ale w umowie, której obie strony muszą przestrzegać, można po wyłączeniu rękojmi i gwarancji zawrzeć klauzule o stosowaniu kar umownych. A w ich przypadku dochodzenie roszczeń trwa krócej niż w przypadku rękojmi czy gwarancji — mówi mecenas Renata Sobolewska z Kancelarii Sobolewska i Wspólnicy.

Jeżeli rękojmia obowiązuje, sprzedawca ma obowiązek w ciągu roku uznać reklamację z powodu wad fizycznych lub prawnych towaru. Warunek jest jeden — zasadniczo kupujący powinien zgłosić zastrzeżenia jak najszybciej po wykryciu wad.

— Z wadami fizycznymi mamy do czynienia na przykład wtedy, gdy cegła wykonana jest ze złego materiału, z prawnymi — np. gdy sprzedana rzecz stanowi własność osoby trzeciej, a zatem gdy sprzedawca bezprawnie spieniężył cudzą rzecz czy też jest ona obciążona zastawem. Warto pamiętać, że w przypadku wad prawnych roczna rękojmia obowiązuje w ciągu roku od wykrycia wady, a nie daty wydania rzeczy, jak to jest w przypadku wad fizycznych — zaznacza Renata Sobolewska.

Kary umowne

Pośrednik zajmujący się sprzedażą cegieł może też wystawić kupującemu dokument gwarancji od producenta lub swoją gwarancję handlową. Niestety, sprzedawca nie ma obowiązku udzielania gwarancji na sprzedawane przez siebie towary. Dlatego warto wziąć pod uwagę kary umowne.

— Można zawrzeć w umowie zapis mówiący, że jeśli przy zakupie tysiąca cegieł sprzedawca lub kupujący nie wywiąże się z umowy, to zapłaci karę w wysokości np. 20 proc. ceny zamówienia lub 5 proc. za każdy dzień zwłoki — podkreśla mecenas Renata Sobolewska.

Istotne jest to, że umieszczenie w umowie zapisu o rodzaju i wysokości kar umownych to decyzja obu stron. Egzekucja z tytułu kar umownych jest stosunkowo łatwa. Strony mogą zdecydować, że kary te mogą być potrącane z faktury, która przyjdzie od sprzedającego. Jeżeli natomiast w umowie nie znajdzie się wzmianka o karach umownych, trzeba będzie odwoływać się do przepisów kodeksu cywilnego, a pochodzące stamtąd przepisy (rękojmia) nakładają na sprzedających większe obowiązki.

— Generalnie im więcej współpracujące ze sobą firmy zawrą w umowie, tym mniej będzie niedomówień i problemów przy jej realizacji — wyjaśnia mecenas Renata Sobolewska.

Dlatego warto w umowie dokładnie określić kwestię odpowiedzialności za ewentualne wady dostarczanego towaru. Dobrze skonstruowana umowa to w praktyce jeden z rodzajów zabezpieczenia transakcji.

Warto się zabezpieczyć

— Można również posiłkować się wekslem in blanco, który wystawia sprzedający lub kupujący. Jest to pomysł dobry, ale tylko wtedy, gdy do weksla dołączona jest deklaracja określająca m.in. szczegółowe zasady rozliczenia, jak również przedmiot zabezpieczenia, termin egzekucji i wysokość kwoty. Przy dużych kontraktach można żądać zabezpieczenia gwarancją bankową lub ubezpieczeniową — dodaje mecenas Renata Sobolewska.

Dobrym pomysłem jest też zgoda w formie aktu notarialnego na poddanie się egzekucji z tytułu niewywiązania się z umowy — sprawa, po uprzednim nadaniu klauzuli wykonalności, kierowana jest wtedy od razu na drogę egzekucji.

Ważne jest to, że zabezpieczyć może się każda strona — większość umów to umowy wzajemne. Wiadomo, że bardziej będzie zabezpieczał się sprzedawca, któremu zależy na tym, by otrzymać zapłatę za swój towar.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Joanna Inorowicz

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Nieruchomości / / Od rękojmi i gwarancji lepsze są kary umowne