New York Stock Exchange (NYSE) to jedna z niewielu światowych giełd, gdzie wciąż handluje się na parkiecie. Z powodu pandemii, której epicentrum w USA przez pewien czas był Nowy Jork, maklerzy zostali zmuszeni jednak do handlu elektronicznego. We wtorek będą mogli wrócić do starej metody. Jednak nie wszyscy. Nowe reguły wprowadzone przez giełdę pozwalają przebywać na parkiecie tylko 25 proc. normalnej liczby maklerów. Muszą oni także unikać transportu publicznego, nosić maski i stosować się ściśle do norm dystansowania społecznego, co mają ułatwić umieszczone na NYSE przeźroczyste bariery. Maklerzy będą musieli także zobowiązane, że nie pozwą NYSE jeśli zakażą się koronawirusem.
