Od WWW do e-handlu tylko krok

Jan Kaliński
opublikowano: 21-03-2006, 00:00

Internet stał się największym targowiskiem świata. Sprzedaż produktów i usług za pośrednictwem sieci nieustannie rośnie.

Dotąd sprzedaż internetowa była tylko jednym z kanałów dystrybucji towarów. Firmy traktowały ją trochę po macoszemu. Po prostu wypadało oferować możliwość zakupów przez internet. Jednak dziś ten kanał dystrybucji zdecydowanie zyskuje na znaczeniu.

Coraz więcej firm umożliwia już nie tylko zakup towarów przez sieć. Stosunkowo nowym trendem jest sprzedaż usług za pośrednictwem internetu.

— Sprzedaż usług za pośrednictwem internetu to główny kierunek rozwoju sprzedaży w naszej firmie. Zakupy, kontakt z klientem przez internet to przyszłość — potwierdza Tomasz Saciłowski, kierownik działu trade marketingu Orange.

Czysty zysk

Często zdarza się tak, że klientom bardziej się opłaca zostać w domu i skorzystać z internetu, by nabyć wybrany produkt czy usługę, niż szukać na mieście.

— Klienci indywidualni mają dodatkowe profity niedostępne w innych kanałach sprzedaży — dodaje Tomasz Saciłowski.

Przy usługach telekomunikacyjnych taką bonifikatą będzie na przykład dodatkowa pula darmowych minut. Inną formą zachęcenia użytkowników do zakupu produktu przez sieć będzie kilkuprocentowa obniżka.

Tego typu działania to odpowiedź na coraz mocniejszą konkurencję wirtualnych sklepów.

Łatwość stworzenia własnego sklepu internetowego sprzyja rozwojowi tego sektora usług sieciowych.

Własny sklep

— Wynajem sklepu internetowego z serwerem i wszystkim, co jest potrzebne do prowadzenia takiej działalności, to koszt od 99 zł miesięcznie, więc jest to cena przystępna nawet dla firm jednoosobowych — mówi Piotr Fornalski CEO w IAI-System.com

Koszty obsługi internetowej sieci sprzedaży są znacznie niższe niż tradycyjnej sieci handlowej. Taki stan powoduje, że wirtualne sklepy mogą oferować niższe ceny.

Coraz większa liczba sklepów internetowych i zmiany społeczne (brak czasu, wygoda, możliwość anonimowego kupowania) powodują coraz większe zaufanie do transakcji za pośrednictwem internetu.

— Dla wielu klientów płatności elektroniczne przestają być czystą abstrakcją i coraz częściej wybierają takie formy płatności — tłumaczy Mirosława Puczko- Szymańska, wiceprezes zarządu Merlin.pl

Bezpieczeństwo

Nie bez znaczenia jest poprawa bezpieczeństwa transakcji.

— Wszystkie strony newralgiczne, gdzie klient podaje dane osobowe, są zabezpieczone szyfrowanym połączeniem https — informuje Tomasz Saciłowski.

Zabezpieczenia są coraz trudniejsze do złamania.

— Stosowanym przez nas protokołem transmisji zapewniającym bezpieczeństwo przesyłania danych w internecie jest protokół SSL (Secure Socket Layer v3). Nasza firma używa do szyfrowania najbezpieczniejszego klucza o długości 128 bitów. Zarówno uzgadnianie kluczy, jak i sama transmisja jest bardzo trudna do złamania — przekonuje Mirosława Puczko-Szymańska.

Coraz więcej osób korzysta z internetu i przekonuje się do transakcji zawieranych w sieci. Za pośrednictwem m.in. forów dyskusyjnych wymieniają się opiniami o jakości usług. Powstają serwisy porównujące ceny w sklepach internetowych. Wielu przedsiębiorców wykorzystuje ten trend.

— W Polsce najwięcej jest sklepów specjalistycznych, te zresztą najłatwiej stworzyć i utrzymać. Porównywane są ceny, opisy, oferty — to dobrze, bo dzięki temu poprawia się jakość usług i sposób prezentacji towaru na stronach — stwierdza Mirosława Puczko-Szymańska.

Powrót do matriksa

Obserwowana jest także odwrotna tendencja. Sklepy internetowe o uznanej już renomie otwierają placówki tradycyjne.

— Zwyczajna księgarnia to nasz przyczółek w świecie rzeczywistym — wśród klientów są ci, którzy znają nas z sieci, bo korzystają z internetu, ale nie zdecydowali się wcześniej na zakupy. Są też osoby, które do tej pory nie miały z nami do czynienia i takich klientów chcielibyśmy nauczyć, jak korzystać z tych wszystkich możliwości, które dają zakupy przez internet — twierdzi Mirosława Puczko-Szymańska.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Jan Kaliński

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu